Ed Gantro Ed Gantro
22
BLOG

Cała Prawda o Układzie

Ed Gantro Ed Gantro Polityka Obserwuj notkę 3

UWAGA! TEKST NIEPOPRAWNY POLITYCZNIE! NIE TRAKTOWAĆ GO NA SERIO!

Układ istnieje.

Jeśli myślicie, że wąskie grono zimnych brodatych biznesmenów spotyka się od czasu do czasu w Brukseli, Waszyngtonie, Moskwie, Marsylii, Livorno czy w Hawanie - przebiera się w masońskie fartuszki, urządza imprezy takie jak w "Oczach szeroko zamkniętych" - ale PRZEDE WSZYSTKIM: planuje nasze myśli - mylicie się. Oni NIE MUSZĄ tego robić.

Bardzo często sami nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że są częścią Układu. Wydaje im się, że wypełniają jedynie swoje obowiązki, na które dobrowolnie się zgodzili - idą do pracy, wykonują normalną nie szkodzącą nikomu robotę. Uczciwie zarabiają pieniądze...

Właśnie we Francji odbyły się tzw. "wybory prezydenckie" - do drugiej tury weszli Nicolas Sarkozy i Segolene Royal. Różnica między nimi polega na tym, że Sarkozy (tzw. "centroprawica") chciałby zabierać Francuzom 70% ICH pieniędzy - Royal (socjalistka) ok. 90% (vide: poparcie francuskich komunistów). Sarkozy i Royal mogą siebie nawzajem nienawidzić (choć nie powiedzą tego wprost swoim wyborcom) - tak samo jak Bush z Kerry'm, Berlusconi z Prodim, Aznar z Zapatero, czy - Kaczyński z Tuskiem...

Układ składa się bowiem z radykalnych egoistów, którym zależy przede wszystkim na WŁADZY. Ich władza polega na dyktaturze większości, którą mogą łatwo manipulować za pomocą np. rządowych i koncesjonowanych mediów. Układ oczywiście dzieli się na wiele - mniej lub bardziej znaczących - układzików - celem każdego z nich jest po prostu ODEBRANIE NAM NASZEJ WOLNOŚCI - ale w taki sposób, żebyśmy nawet nie podejrzewali, że jest coś nie tak - żebyśmy myśleli, że "lepiej być nie może", "świat już taki jest", "nic nie zrobimy" - sprzeciw wobec Układu to "walka z wiatrakami", "szkoda tracić na to czas", "cieszmy się tym co mamy", itd.

I faktycznie, nie jest łatwo Wolnym Ludziom przekonać resztę tzw. "społeczeństwa" do tak radykalnej zmiany poglądów - partie, które głoszą hasła wolnościowe są w Europie z reguły skazane na porażkę. Największą partią wolnościową na świecie - która nie zgadza się z działalnością Układu i chce go obalić - jest amerykańska Partia Libertariańska. Nieco mniejsza jest Unia Polityki Realnej - mająca jednak od niedawna większe poparcie procentowe... Polska Grupa Badawcza przyznała właśnie UPR 4%. To nie przypadek - już od pewnego czasu jedyna wolnościowa siła w naszym kraju otrzymywała od PGB 2-3%, w sondażu dla WP poparcie dla UPR waha się od 2 do 4%. Można więc powiedzieć jasno: NIGDY tak wielu Polaków nie miało DOŚĆ okradającego nas Układu - dlatego rzeczą oczywistą jest też to, że UPR stać na więcej niż 5% w najbliższych wyborach - a więc przekroczenie progu wyborczego, dostanie się do parlamentu i rozpoczęcie prawdziwej destrukcji socjalistycznego i pseudoprawicowego Układu.

Co "nagle" się dzieje? Powstaje pomysł: "podnieść próg wyborczy do 8%!". Demokracja działa jak "należy" - wielu Polaków nienawidzi LPR, nienawidzi Samoobrony, nie przepada za PSL - "zgoda!" - odpowiada ponad 70% ankietowanych w wirtualnej sondzie Onetu!! To nie żadni masoni (jak już to "pseudomasoni"), żaden "żydowski spisek", żadni inni cykliści - to po prostu ZŁODZIEJE, którzy nie muszą nawet ze sobą rozmawiać, bo rozumieją się bez słów... Chcą być "elitą" i gardzić "motłochem" - a mało rozgarnięty lud i tak uwierzy IM, nie UPR, która chce im wmówić, że 3/4 "ich" poglądów na świat to brednie, w które wierzą, bo dali się zmanipulować - że nie są odporni na prymitywne PROWOKACJE, na które ludzie potrafiący logicznie myśleć reagują zażenowaniem...

"Czy naprawdę jestem takim idiotą, żeby dać się TAK NABRAĆ?" - myśli sobie "przeciętny wyborca" - "Wybrałem złe ze złego?? To niemożliwe!" i "na złość" głosuje na wszystkich, tylko nie na "tego aroganckiego Korwina"...

A później się dziwi, że w szpitalu są kolejki, że musi się użerać z ZUS-em, że nie potrafi wypełnić PIT-a, że musi czekać na paczkę trzy tygodnie, że do klasy jego dziecka chodzi dzieciak, który nie daje mu spokoju, a nauczycielka nie ma pojęcia o przedmiocie, którego uczy - policjanci zamiast patrolować ulice w nocy wypełniają papierki albo ścigają palaczy jointów, znajoma płacze, bo jej chłopaka wzięli na 9 miesięcy do wojska, pociąg znowu się spóźnia, autobus jest brudny, a linia warszawskiego metra tylko jedna - za granicą już dawno powstały wspaniałe piłkarskie stadiony, a my musieliśmy czekać, aż dadzą "nam" po znajomości Euro - połowa byłej klasy pracuje w Wielkiej Brytanii i zarabia na zmywaku więcej niż magister w Polsce... Kto jest winien? Nie, nie "Korwin" - lud nie jest aż tak głupi. Winien jest ktoś z Układu, ale zamiast zauważyć, że jego "przeciwnik" praktycznie niczym się od niego nie różni, polski wyborca ufa temu, kto tego "największego wroga" najczęściej w telewizji krytykuje... "Myśleć logicznie? Czytać książki? Programy polityczne? Zastanawiać się poważnie nad tymi wszystkimi sprawami, od których zależy nasze szczęście? Po co??" - za nich i tak myśli "demokracja" - czyli kto...?

Układ broni się jak może, ale wie, że jego dni są policzone - możecie* zrobić próg wyborczy nawet 10% - Wolni Ludzie są - w ciągu tych dwóch lat - w stanie pokrzyżować wasze wspólne (choć niekoniecznie uzgadniane razem) plany.

"On ne peut pasempêcher le vent de venter".

Nie zdziwcie się* za bardzo.

Ed Gantro
O mnie Ed Gantro

Realista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka