Ed Gantro Ed Gantro
32
BLOG

Ile można ugrać na śmierci kobiety?

Ed Gantro Ed Gantro Polityka Obserwuj notkę 0

Jeśli istnieje Układ, który dzieli się na wiele (często zwalczających się nawzajem) układów i układzików - jeśli jeden z tych układzików rządzi właśnie Polską, a konkurencyjny układzik marzy, aby wbić mu nóż w plecy - NA KAŻDEJ śmierci ugrać można bardzo wiele... Zwłaszcza, gdy umiera członkini układziku, który rozkradał Polskę od bardzo dawna - Barbara Blida. Jak wszyscy już na świecie wiedzą - popełniła właśnie samobójstwo...

Scenariusz numer 1 (najbardziej prawdopodobny): Barbara Blida korzysta przez lata z układu, który okazał się być dla jej (i wielu jej podobnych) psychiki (chwilowym) wybawieniem - przez lata wierzyła w absurdalną ideę socjalizmu (1969-1990 - PZPR). Idea prysła - Polacy zakopali dzieła Lenina i przerzucili się na pseudokapitalizm. Blida skorzystała ze starych znajomości i zamiast płakać tygodniami za Marksem, Engelsem i resztą lewicowych szaleńców - postanowiła przynajmniej trochę na transformacji zarobić (1990-1999 - SdRP, 1999-2004 - SLD - posłanka i minister budownictwa)...

Wszystko idzie jak należy, no ale niestety w końcu zaczynają się schodki - kraść nie można w nieskończoność, bo konkurencyjny układzik (udający "prawicę") dostaje się do władzy (między innymi przez spektakularne wpadki jej kumpli z SLD) i zaczyna "walczyć z układem" (z żadnym "Układem"! - z konkurencyjnym "układzikiem"!)... Barbara Blida zostaje podejrzana o przyjęcie korzyści majątkowych w śledztwie związanym z mafią węglową...

Prokurator okręgowy z Katowic wydaje nakaz jej zatrzymania - rankiem, 25 kwietnia 2007, funkcjonariusze ABW wpadają do domu nic nie podejrzewającej Blidy, która wcześniej dobrze zdawała sobie sprawę z tego, co może ją czekać - nie wiedziała tylko, kiedy... Być może łudziła się, że "wszystko jakoś się ułoży", "nic nie ujrzy światła dziennego" - a może nawet nie spodziewała się, że tak po prostu jej bezkarność może się skończyć?

Załamana, prosi o możliwość skorzystania z łazienki - wchodzi (sama lub nie - nieistotne), wyjmuje broń z szafki i strzela sobie w klatkę piersiową. Umiera.

A teraz scenariusz numer 2 (najmniej prawdopodobny): wszystko co wyżej poza ostatnim akapitem. Załamana - wie, że to KONIEC. Konkurencyjny (ten udający "prawicę") układzik nasyła do jej domu swoich ludzi - a ci ją zabijają z jej własnej broni...

I ostatni scenariusz - scenariusz numer 3 (prawdopodobny): jeden "układzik" (ludzie z WSI) zamieszany jest w współpracę z drugim (ludzie z ABW) - przez co tworzy się trzeci (niezależny bezpośrednio od WSI i ABW - ale działający na szkodę większości ich członków) - trzeci może np. dowiedzieć się o istnieniu czwartego, itp.. - to są szczegóły, których "zwykli podatnicy" raczej nie są w stanie poznać. Któryś z "nowych" układzików postanawia "uciszyć" Barbarę Blidę, która COŚ WIE... Lub - po prostu - jej śmierć jest wygodna, aby odwrócić uwagę od tego, co naprawdę istotne w grze "na górze"...

...No, ale dosyć już tej zabawy w prywatnego detektywa - sprawdźmy lepiej, co do powiedzenia mają członkowie układziku, który nie pełni obecnie w Polsce najważniejszej władzy (bo to jest dopiero farsa!):

Katarzyna Piekarska (SLD): "Czy symbolem IV RP stanie się kominiarka?"

Konstanty Miodowicz (PO): "Dlaczego koordynator służb specjalnych - Zbigniew Wassermann (PiS) - nie podał się jeszcze do dymisji??"

Cezary Grabarczyk (PO): "IV Rzeczpospolita ma krew na rękach!"

SLD w specjalnym oświadczeniu (to jest piękne): "(...) Śmierć Barbary Blidy nasuwa pytania o fundamentalnym znaczeniu. Gdzie kończy się państwo prawa, a zaczyna bezprawie? Dlaczego Polska staje się państwem policyjnym? Dlaczego toleruje się nagonkę na osoby publiczne, zwłaszcza na ludzi lewicy? Dlaczego pierwsze osoby w państwie - prezydent RP, premier rządu, marszałek Sejmu, nie sprzeciwiają się używaniu prokuratury i służb specjalnych do zwalczania przeciwników politycznych? Dlaczego pozwalają ich zastraszać, represjonować, uwłaczać ich godności, upokarzać. Dlaczego tworzy się w społeczeństwie klimat strachu? Dokąd prowadzi Polskę koalicja rządząca zbudowana przez Prawo i Sprawiedliwość? Praworządność w Polsce jest zagrożona."

Tragikomedia - ale naiwni wyborcy to kupią. A ilu jest takich w Polsce? Przekonamy się po wynikach następnego sondażu!

A tymczasem, króciutki fragment wywiadu Doroty Gawryluk dla TOK FM z Januszem Korwin-Mikkem (5.10.2005):

"Dorota Gawryluk: Trzeba zlikwidować WSI? Taki ma postulat PiS.

Janusz Korwin-Mikke: ABW ma postulat, żeby zlikwidować konkurencję, to jest walka o ogromne pieniądze."

No. Jasne?

Ed Gantro
O mnie Ed Gantro

Realista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka