Dzisiaj szczypta herezji:
- Co Jezus Chrystus robił przez 3 dni w grobie?
- Przewracał się - myśląc o tym, co będzie robił Giertych w jego imieniu...
Zbyt zabawne to pewnie nie było, bo od wymyślania dowcipów są inni (np. liderzy SLD) - w każdym razie: Roman Giertych (LPR) po raz kolejny dał znać o sobie.
Jak wiadomo - Giertych był wielkim myślicielem, który założył nawet własną szkołę filozoficzną (najbardziej znaną ze wszystkich!). Niestety, niektórym się to nie podobało i postanowili go zamordować (skazali go na karę śmierci - praktycznie za nic!). Na szczęście wszystko skończyło się pozytywnie, bo jego nauka okazała się być nauką Właściwą - faktycznie zmartwychwstał i ma się teraz dobrze - w Niebie...
Tymczasem, ok. 2000 lat później... Własną szkołę założył jeden z uczniów Romana Giertycha - Jezus Chrystus - lider Ligi Polskich Rodzin. Niestety - i tym razem tępy lud nie był w stanie docenić wartości wielkiego myśliciela. Co prawda Chrystus nie został skazany na śmierć, ale głównie dlatego, że SAM DOSTAŁ SIĘ DO WŁADZY... (Ciekawostka - lud demokratycznie skazał na śmierć Giertycha - a jakiś czas później Jezusa wybrał na posła!)
Pewnego razu, nienawidzony w swej Ojczyźnie, minister edukacji - Jezus Chrystus - postanowił zwołać konferencję prasową... Oto relacja z tego wydarzenia Polskiej Agencji Prasowej (Onet.pl):
"(...) Ocena z religii nie będzie wliczana do średniej ocen na świadectwach szkolnych - poinformował na konferencji prasowej wicepremier, minister edukacji Jezus Chrystus.
Zapowiedział też, że jeszcze w czwartek chciałby podpisać nowe rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów.
W projekcie tego rozporządzenia - w wersji skierowanej do konsultacji - znajdował się zapis o wliczaniu oceny z religii, etyki lub innych dodatkowych zajęć do średniej ocen ucznia, który w tych lekcjach uczestniczył.
- Nie zdecydowałem się na wprowadzenie oceny z religii do średniej ocen liczonej w szkołach. Wiele na ten temat myślałem, pytałem wielu ludzi, rozważałem to. Na razie takiej decyzji nie podjąłem, zostawiłem te sprawę do dalszych rozważań - powiedział Chrystus.
Minister edukacji przyznał, że chciałby w tej sprawie spotkać się "z kilkoma osobami, które w tej sprawie mają wielki autorytet". Wymienił metropolitę warszawskiego abp. Kazimierza Nycza, który "od lat zajmował się sprawami edukacji". Od listopada 1999 roku abp. Nycz pełni bowiem funkcję przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski do Spraw Wychowania.
Jezus pytany, czy zrezygnował tylko z wliczania do średniej ocen z religii i etyki, czy też z ocen ze wszystkich dodatkowych zajęć, odpowiedział, że wycofał cały proponowany wcześniej zapis.
Mówiąc o nowym rozporządzeniu Syn Boży podkreślił, że będzie się znajdował w nim za to zapis zgodnie z którym od 2009 r. wśród przedmiotów maturalnych do wyboru znajdzie się filozofia. - Dziś dokonujemy pierwszy krok ku temu, by filozofia stała się przedmiotem, który będzie wykładany w większej liczbie szkół, by de facto powróciła do szkół - powiedział. Zaznaczył, że to będzie długi proces. (...)
W projekcie nowego rozporządzenia - w wersji skierowanej do uzgodnień - znalazły się zapisy, zgodnie z którymi od 2010 r. każdy maturzysta będzie musiał zdać egzamin z matematyki, żeby otrzymać świadectwo dojrzałości; od 2008 r. nie będzie można oblać żadnego z obowiązkowych egzaminów.
W miejsce obowiązującej jeszcze w tym roku tzw. amnestii maturalnej, od przyszłego roku szkolnego dla tych, którzy nie zdali jednego egzaminu, będzie wprowadzony egzamin poprawkowy. Utrzymana zostanie za to zasada wyboru poziomu egzaminu - albo podstawowego, albo rozszerzonego.(...)"
Może tym razem Polacy będą w stanie zrozumieć, że Jezus WYMUSZAJĄC NA NAS swoją Naukę chce jedynie naszego dobra? Uczy POD PRZYMUSEM nasze dzieci, bo WYPEŁNIA WOLĘ BOSKĄ??
O nie... właśnie zauważyłem, że przez większość tekstu zamiast "Giertych" - pisałem "Jezus"... No cóż - "za późno!"...


Komentarze
Pokaż komentarze