Donald Tusk lubi gwałcić Miltona Friedmana - Kaczyńscy z kolei lubią palić go żywcem. Obie ekipy robią "znakomitą" robotę, aby ośmieszyć ideę Prawicy i "udowodnić" światu, że poglądy prawicowe to poglądy totalitarne. Tym razem PiS postanowił walczyć z reklamami...
"Agresywna reklama skierowana do dzieci to poważny problem. Chodzi tu o względy zdrowotne, a także presję, której poddawani są rodzice" - oświadcza na stronach "Wprost" odpowiedzialny za ten kretynizm - poseł "Prawa i Sprawiedliwości" - Tadeusz Cymański. Nie wiem, czy się śmiać, płakać - czy może od razu jechać do Warszawy, udać się do Sejmu (blee.. czy naprawdę trzeba to pisać z wielkiej litery...?), podać rękę temu pseudoprawicowemu politykowi i ze złośliwym uśmieszkiem osobiście pogratulować totalnej głupoty - jakże niezbędnej nam w tych zwariowanych czasach!
Chociaż z drugiej strony... gdybym zapisał się do PiS...? Rząd już dawno zamienił się w ogromną firmę, w której najwyżej stoją ci, którzy mają najciekawsze pomysły... Jeśli udałoby mi się "sprzedać" braciom Kaczyńskim mój...?
Zakaz kreskówek! Prywatnych - naturalnie... Tylko państwowe! Tytuł najważniejszej z nich: "Szczęśliwe Kaczorki"! Trzech sympatycznych bohaterów: Leszek, Orzeszek i Roman (z pozdrowieniami dla koalicjanta). Wzorowi obywatele IV RP - prawi, sprawiedliwi, kochają swoją krainę, oglądają rządową telewizję, uczciwie płacą abonament, chodzą do szkoły państwowej, leczą się w szpitalu państwowym, trzymają w lochu agentów SB i mają dobre kontakty z plebanem.
Jak przekonać do tego Polaków? Stopniowo. Teraz reklamy (a każdy się z tym zgodzi - bywają wkurzające! Zwłaszcza na Polsacie i TVN-ie!!!) - a potem reszta. Spokojnie - wszystko w swoim czasie.
Lud jeszcze nie jest gotowy na tak radykalne zmiany - ale będzie. Kiedy? Wtedy, kiedy "absurdalne" będzie "normalne" - a "normalne" będzie "łagodne" - a NORMALNE będzie nierealne. Kwestia czasu (i pieniędzy - czyich? - podatników)...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)