Trzy dni temu odbyły się kolejne wybory - tym razem na Podlasiu. Wzięło w nich udział ok. 20% wyborców (co i tak jest dość wysokim wynikiem...). UPR po raz kolejny nie przekroczyła "progu" (5%) - dostała zaledwie (?) 2,23%. Mało czy dużo?
Sześć miesięcy temu - na tym samym terenie! - Unię Polityki Realnej poparło 0,6% mieszkańców. Owszem, frekwencja była wtedy nieco wyższa. Jednak proszę teraz porównać ILE OSÓB zagłosowało wtedy - i ile teraz. Pół roku temu: 2.500. Teraz: 4.600. Niemal drugie tyle!
UPR zawsze mogła liczyć na głosy zdecydowanej większości swoich sympatyków. Nie można tego powiedzieć o partiach takich jak PiS, PO czy SLD - dlatego, że ich wyborcy najczęściej się wahają i nie są do końca pewni, czy aby postępują właściwie głosując na partie, które już rządziły i nie popisały się niczym szczególnie pozytywnym. W każdym razie, na UPR rzadko głosują osoby przypadkowe - takie, którym spodobał się kolor ulotki, albo zobaczyli gdzieś plakat i od razu zdecydowali się poprzeć UPR. A więc - wyborcy UPR to najczęściej WYBORCY ŚWIADOMI.
O czym jeszcze warto pamiętać? UPR w Białymstoku pokonała (zdobywając 2661 głosów): KPEiR - absurdalną partyjkę stale uwzględnianą przez "wielkie" sondażownie (1576), PSL (879), LPR (852), Samoobronę (590). Tak więc - UPR jest CZWARTĄ siłą w Białymstoku!
1. PiS 31,83%
2. PO 30,59%
3. LiD 20,78%
4. UPR 4,31%
Oczywiście - w mniejszych miasteczkach, na wsiach - gdzie np. nie ma tylu internautów - wyniki były już gorsze. Ogólnie jednak wynik UPR powinien umiarkowanie cieszyć.
Nie od razu zbudowano Wolne Państwo.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)