W III RP - jak to w państwie socjalistycznym - trwają strajki. Tym razem protestują lekarze. Powód jest zawsze oczywiście ten sam: CHCEMY WIĘCEJ PIENIĘDZY!!!
Dlaczego więc nie słyszymy teraz głosów oburzenia ze strony radykalnej lewicy? Dlaczego socjaliści i postkomuniści nie bulwersują się, gdy słyszą, że ktoś chce więcej zarabiać? To bardzo proste: oni po prostu nie chcą stracić potencjalnych wyborców. A więc, co politycy mogą w takiej sytuacji powiedzieć strajkującym? Przede wszystkim - "wszystkich Was kochamy"... "Jesteśmy tu dla Was, 24 godziny na dobę myślimy o Waszych problemach i WIEMY, jak je rozwiązać!"... Przy czym naturalnie nikt z populistycznych polityków tzw. "opozycji" nie proponuje żadnych konkretnych reform. Wszyscy chcą sprawiać wrażenie, że "jest źle", ale "my chcemy dobrze". Nic poza tym.
Oznacza to niestety tyle, że Polacy są niestety w większości strasznie infantylni. Tu przecież nie chodzi o ulubiony serial, film, książkę. Tu chodzi o coś więcej - polityka polega na tym, że ci ludzie, których my niestety musimy wybierać BĘDĄ później naprawiać świat - albo go niszczyć. Dlatego jeśli ktoś idzie na wybory nie znając podstaw ekonomii, jeśli najważniejsze dla niego/jej jest to, czy jego kandydat wyraźnie mówi i ładnie się prezentuje - to jakie tu mogą być zmiany?
A przecież te podstawy, o które mi chodzi nie są wcale takie trudne! Jeśli w telewizji pan Religa kłamie i mówi, że służba zdrowia jest "bezpłatna" - to wcale nie oznacza, że jak do władzy dorwą się postkomuniści (LiD) czy pseudoliberałowie (PO) - to ona NAGLE stanie się "bezpłatna"... To oznacza tyle, że NIE MA czegoś takiego, jak "bezpłatna służba zdrowia"...
Wystarczy pomyśleć logicznie: teraz płacimy za doktora, za lekarstwa - i za BIUROKRACJĘ! Gdyby służba zdrowia była prywatna - płacilibyśmy tylko za doktora i lekarstwa... Nie musimy opłacać naszego ministra, który zresztą bardziej przydał się ludzkości, kiedy nie mieszał się jeszcze w politykę.
I jeszcze jedno. Ktoś może powiedzieć: "...ale przecież wiele osób nie będzie miało pieniędzy na leczenie, kiedy to będzie prywatne!"... Skoro teraz mają pieniądze na podatki - jakim cudem uciekłyby one z ich kieszeni, gdyby rząd je tam zostawił w spokoju?


Komentarze
Pokaż komentarze