Na głowę oczywiście. Postkomuniści z marionetką Olejniczakiem "na czele" (ktoś w to w ogóle wierzy??) rozpoczynają zmasowany atak na resztki szarych komórek polskich wyborców. A więc, jaką "ofertę" przedstawiają nam ludzie, których byli (ale nie tylko!) liderzy pojawiają się ostatnio w mediach z czarnym paskiem zamiast oczu?
Tu nie ma miejsca na naprawianie świata - oni chcą jedynie się "zmieścić" na tzw. polskiej scenie politycznej. Chcą być tam, gdzie naiwny lud będzie mógł się nabrać na ich brednie i oddać na nich swój głos. Kłamstwa, kłamstwa, marketing polityczny - tylko to się teraz liczy (na szczęście do czasu pierwszej lepszej katastrofy gospodarczej, która już niedługo...).
Aktorzy z tzw. "Lewicy i Demokratów" [cholera, dlaczego nie mogli pozostać przy nazwie "PZPR"? PZPR (skompromitowane) ---> SdRP (skompromitowane) ---> SLD (skompromitowane) ---> LiD (JESZCZE nie skompromitowane; nie wypadało zmieniać całkowicie szyldu, więc powstał projekt z Magistrem Wszystkich Polaków na czele - zresztą, pozostała część "ekipy" będzie mogła się znaleźć na tej platformie nie będąc przecież posądzana o należenie do SLD - partii, która pobiła chyba wszystkie rekordy afer i przekrętów... Ale - kogo to obchodzi? Po co o tym przypominać, skoro i tak wyborcy SLD żyją w innym świecie i ich to naprawdę nic NIE RUSZA?)] wyjmują swoje "asy" z postkomunistycznego rękawa:
- podwyższenie płacy minimalnej do przynajmniej 50 proc. średniej krajowej (dlaczego nie do 51%? 60? 44? 53,7? 99? Czy jakiś geniusz mi to wytłumaczy?)
- zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6 procent PKB (dlaczego nie do 7%? 8? 12? 3? 4,99? Jak oni to policzyli?)
Czyżby "50 proc. średniej krajowej" i "6 procent PKB" tak świetnie wyglądały na plakatach, ulotkach i billboardach, za które MY PŁACIMY POD PRZYMUSEM??? Ja rozumiem, że jest strajk i każdy może coś na tym ugrać w sondażach - ale BEZ PRZESADY...
I kolejny szczyt populizmu:
- oddzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego (co z tego, że 80% Polaków nie ma zielonego pojęcia o tym, co ci ludzie mogą robić - ważne, że Polacy kojarzą skądś Ziobro - ważne, że wielu z nich kiedyś w niego wierzyło, ale teraz - po fatalnych przecież rządach PiS - coraz więcej osób po prostu ma go dość: "oszukali nas!!" ---> jak zwykle...)
Tak więc, kierowanie partią populityczną w systemie demokratycznym nie jest wcale trudne. Owszem, wiele niezależnie myślących jednostek dostrzega Twoje kłamstwa i wie, że chcesz je oszukać - ale znajdą się też tacy, którzy na Ciebie zagłosują. Wystarczy mówić im to, co "chcą" usłyszeć.
Zasada numer jeden: przede wszystkim unikać Prawdy.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)