Ed Gantro Ed Gantro
29
BLOG

Przez moment zapomniałem w jakim durnym państwie żyję

Ed Gantro Ed Gantro Polityka Obserwuj notkę 0

Jako "państwo" rozumiem "III RP" (bo "IV RP" nie istnieje!) - nie Polskę! Polskę kocham (tak jak się kocha Rodzinę) i jeśli w ogóle zdarzy mi się powiedzieć o niej, że jest "durna", "popieprzona" czy jeszcze jakaś - to tylko i wyłącznie z przymrużeniem oka (na które chyba powinno stać od czasu do czasu każdego obywatela - nawet największego patriotę) - nie mając przecież na myśli wszystkich Polaków. Nigdy w życiu nie mówiłbym o Polsce z pogardą, jaka często towarzyszy wypowiedziom fanatycznych czytelników "Wyborczej", tzw. "Europejczyków" (czyli tych, którzy największy nawet absurd, jaki powstał w Brukseli nazwą "postępem"), kiedy uświadamiają sobie, w jakim "ciemnogrodzie" żyją. OK, wyjaśniłem już o co chodzi, więc mogę przejść do rzeczy (a wyjaśnić musiałem, żeby "Ed Gantro" nie znalazł się przypadkiem później na jakiejś liście Żydów, polonofobów i innych cyklistów).

Może niewyspany, może nieco zamyślony - wszedłem na Onet, żeby przeczytać główną wiadomość zatytułowaną "Czas zakończyć spór Sienkiewicza z Gombrowiczem". Oczywiście wiedziałem, że chodzi o ten idiotyczny problem, który istnieje tylko i wyłącznie w systemie, w którym z takimi idiotycznymi problemami należy bohatersko walczyć. Gdyby szkolnictwo było prywatne i dobrowolne - politycy nie musieliby się... Jacy politycy?? Kogo obchodzą politycy! POLACY! Polacy nie musieliby się między sobą kłócić.

Powinien być Gombrowicz? Powinien być Sienkiewicz? Powinien być Goethe? Niech decyduje Wolny Rynek! Czyli my - ludzie (nie politycy!).

No tak, wszystko pięknie, tyle że coś mi nie pasowało. Kto to powiedział o tym zakończeniu sporu? Kaczyński? Giertych? Nie... Na zdjęciu jest Ujazdowski. A ten, to kto??? I wtedy szok: "MINISTER KULTURY"!! No tak.. zapomniałem!

Czy sam fakt, że takie stanowisko w ogóle istnieje nie jest wystarczającym dowodem na to, że żyjemy w CHORYM SYSTEMIE?? "Minister kultury"??? Zastanówcie się, po co?? Czy najwięksi artyści wszech czasów tworzyli dla ministerstwa czy dla świata? Kiedy powstało pierwsze "ministerstwo kultury" - i czy sztuka na tym zyskała czy straciła?

Każdy z nas ma jakieś swoje ulubione filmy, książki, muzykę. Czy naprawdę chcemy ZMUSZAĆ innych do tego, aby się z nimi zapoznali? Czy nie lepiej zwyczajnie proponować ludziom swój punkt widzenia, próbować go jakoś zaprezentować - i NIE KAZAĆ nikomu myśleć dokładnie tak jak my?

Czasami warto spojrzeć na Ziemię jak na małą planetkę, na której niektóre organizmy chcą żyć kosztem innych. Te organizmy to socjalistyczni politycy (największe pasożyty, o jakich słyszała biologia), którzy generalnie dzielą się na dwa obozy: jeden obóz mówi, że nasze życie niedługo się skończy i nie będzie potem NIC - drugi obóz mówi, że nasze życie nigdy się nie skończy i będzie potem COŚ. Nieważne, który z nich ma rację - ważne, że oni ten pogląd wykorzystują do tego, aby odebrać reszcie organizmów ich WŁASNE MYŚLI.

Chcemy wziąć swój los w swoje ręce - czy wolimy doprowadzić do sytuacji, w której, gdy zachce nam się do łazienki, będziemy musieli dzwonić do urzędnika po pomoc - bo inaczej byśmy nie dali rady?

Ed Gantro
O mnie Ed Gantro

Realista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka