Sam właścicielem pubu nie jestem, ale szczerze bym się wkurzył, gdyby jakiś urzędas kazał mi robić to, co mu się podoba. PiS zamierza zakazać nam palenia papierosów w takich miejscach jak kawiarnie, puby, restauracje. Tu nawet nie chodzi o palaczy, bo wśród nich są pewnie i zwolennicy tego zakazu (którzy np. wierzą, że dzięki temu uda im się rzucić palenie...) - tu chodzi przede wszystkim o wolność gospodarczą!
Naprawdę bardzo chciałbym zadać jakiemuś "genialnemu" socjaliście, który wymyślił ten zakaz (zaraz, zaraz - czy pierwszym takim "geniuszem" nie był przypadkiem znany psychol, Adolf H.?) kilka pytań:
- Jakim prawem politycy chcą decydować o tym, co można robić w PRYWATNYM pubie, jeśli w żaden sposób nie godzi to w wolność drugiej jednostki?
- Czy wprowadzenie takiego zakazu oznacza, że NIGDY nie dojdzie w Polsce do legalizacji marihuany, która będąc nielegalna zapewne jest bardziej szkodliwa od papierosów?
- Jeśli jednak marihuana jest mniej szkodliwa dla zdrowia niż tytoń - dlaczego jest nielegalna?
- Jeśli jest nielegalna, bo (w jakimś stopniu) wpływa negatywnie na psychikę palącego, czy oznacza to, że w przyszłości politycy PiS zamierzają zdelegalizować papierosy, których palenie często prowadzi do ŚMIERCI?
- Czy właściciel pubu będzie mógł zapalić papierosa w SWOIM pubie zaraz po jego zamknięciu lub tuż przed jego otwarciem?
- Czy posłowie zdają sobie sprawę z tego, że wprowadzając taki zakaz działają PRZECIWKO postępowi technologicznemu (właściciele pubów nie będą musieli inwestować w sprzęt, dzięki któremu dym byłby praktycznie niezauważalny dla ludzi przebywających w środku - a więc przedsiębiorcy, którzy taki sprzęt by produkowali nie będą mieli impulsu, aby to robić. Nie ma popytu - nie będzie podaży!!!)?
I na koniec:
- Dlaczego PiS po raz kolejny wprowadza ustawę typowo lewacką, a w telewizji nazywa siebie "prawicą"??


Komentarze
Pokaż komentarze (60)