Ed Gantro Ed Gantro
44
BLOG

Hollywood CNN TVN

Ed Gantro Ed Gantro Polityka Obserwuj notkę 10

Wczoraj w New Hampshire miała miejsce trzecia debata kandydatów Partii Republikańskiej na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych. USA to w tej chwili oczywiście najważniejsze państwo na świecie - dlatego też warto wiedzieć, kto w 2008 roku będzie nim sterował - i dlaczego...

Nie będę ukrywał, że jestem gorącym zwolennikiem Rona Paula, który w 1988 roku nie dostał nawet 1% (wygrał George Bush, drugi był Dukakis), gdy startował z nominacji Partii Libertariańskiej. Ten człowiek - jako kongresmen - nigdy nie zagłosował za podwyżką podatków. Ron Paul jest prawdziwym liberałem (w klasycznym tego słowa znaczeniu) i prawdziwym konserwatystą. Jednak najważniejszą kwestią, jaka odróżnia go od pozostałych kandydatów jest stosunek do wojny w Iraku...

Neokonserwatyści, którzy rządzą obecnie Partią Republikańską zwyczajnie go nienawidzą. W trakcie drugiej debaty największy aktor na scenie - Rudy Giuliani - zaatakował Paula, gdy ten zasugerował, że to wcześniejsza polityka Stanów Zjednoczonych doprowadziła do ataku na World Trade Center. Ron Paul jako jedyny z 9 kandydatów Partii Republikańskiej sprzeciwia się tej absurdalnej wojnie - co jedynie oznacza, że czytał amerykańską konstytucję i po prostu ją szanuje (w przeciwieństwie np. do Busha).

Warto zaznaczyć, że Paul był jednym z pierwszych polityków w USA, którzy otwarcie popierali Ronalda Reagana - człowieka, który później okazał się być najlepszym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych! Ron Paul to prawdziwy fenomen - kto nie wierzy, niech wejdzie na YouTube, google i wpisze jego imię i nazwisko. Amerykanie, którzy mają dość fałszywych polityków wreszcie odzyskali wiarę w to, że ich kraj można naprawić. W to, że rząd nie będzie kontrolował ich życia.

Kiedy oglądałem wczorajszą debatę na stronach CNN wstrząsnęło mną to, jak bardzo można ogłupić miliony ludzi, kiedy ktoś posiada - nawet jako takie - zdolności aktorskie. Ja rozumiem, że w trakcie tak poważnych wydarzeń jak debata prezydencka można zachowywać się ostrożnie, starać się powiedzieć tylko to, co jest istotne - tak, aby nie zrazić do siebie wyborców. Jednak zachowanie takich ludzi (robotów?) jak Giuliani, McCain, Romney, Sarkozy, Royal, Kwaśniewski czy Tusk (z tym wymierzonym co do milimetra uśmieszkiem) ludzi, którzy nie lubią, kiedy inni nimi manipulują - i w dodatku decydują o wielu aspektach ich życia! - PRZERAŻA.

Zdecydowanie bardziej niż kiepski horror z Hollywood.

Ed Gantro
O mnie Ed Gantro

Realista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka