Tak. To prawda...
W moim posiadaniu znajdują się taśmy, teksty i zapisy rozmów, które ABSOLUTNIE, TOTALNIE i KOMPLETNIE ujawniają CAŁĄ PRAWDĘ o naszych politycznych "elitach"...
Zanim jednak redaktorzy naczelni największych polskich pism zaczną pisać do mnie maile z propozycją przekazania tych rewelacji opinii publicznej za - powiedzmy - 200.000 zł... - muszę niestety zaznaczyć, że NIE SĄ to zdjęcia Zbigniewa Ziobry molestującego swojego psa - nie są to nagrane z ukrytej kamery filmiki ukazujące Andrzeja Leppera w trakcie chłostania związanych kobiet, porwanych wcześniej z pobliskiej wioski i więzionych przez lata w jego oborze - nie mam również taśmy, na której Roman Giertych proponuje zawodowemu mordercy jakąś niewyobrażalną kwotę w zamian za sprzątnięcie arcybiskupa Życińskiego...
A więc, czym mogę się pochwalić?
Książkami, wywiadami, artykułami, felietonami i programami telewizyjnymi Miltona Friedmana, Ludwiga von Misesa, Friedricha A. von Hayeka, Adama Smitha, Rona Paula, Murraya N. Rothbarda, Ayn Rand - I WIELU, WIELU INNYCH! - bezlitośnie wyjaśniających krok po kroku, dlaczego nasz rząd składa się ze złodziei, oszustów i ekonomicznych idiotów, którzy swoją codzienną działalnością hamują rozwój gospodarczy, zmuszają obywateli tego pięknego kraju do wyrzeczeń, przestrzegania absurdalnych przepisów, zakazów, nakazów, wypełniania świstków, które w normalnym państwie po prostu by nie istniały, wykonywania upokarzających czynności, które według "naszego" rządu są służbą dla Ojczyzny, przejawem patriotyzmu i walki dobra ze złem.
No fakt, nie ma seksu, nie ma szantażowania, nie ma korupcji...
W sumie... Nie posiadam niczego ciekawego.
Dlatego więc proponuję teraz zapomnieć o moich materiałach i z zapartym tchem czekać na sensacyjne taśmy Ziobry, Kaczmarka, Giertycha, Olejniczaka, Tuska, Leppera, tych dwóch pajaców z TVN24, Tinky'ego Winky'ego i reszty polskich autorytetów AD 2007.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)