23 obserwujących
142 notki
416k odsłon
  8369   0

JOW twoju mać, czyli refleksje po wyborach w UK

Na początek może trochę liczb. Jak to u Kanta, tyle prawdy, ile matematyki.

Uprawnionych do głosowania było 46 425 tysięcy mieszkańców Zjednoczonego Królestwa, a do wzięcia było 650 miejsc w Izbie Gmin.

 

Jeżeli chodzi o głosy, to wyniki były następujące:

Konserwatyści           11 335 tysięcy

Labour Party                9 347 tysięcy

UKIP                            3 881 tysięcy

Liberalni Demokraci    2 416 tysięcy

Szkoccy Nacjonaliści   1 454 tysiące

Zieloni                          1 158 tysięcy

Plankton                          919 tysięcy.

 

Jeżeli chodzi o mandaty, to wyglądało tak:

Konserwatyści                331 – 34,2 tysiąca głosów na mandat

Labour Party                   232 – 40,3 tysiąca głosów na mandat

UKIP                                   1 – 3 881 tysięcy głosów na mandat

Liberalni Demokraci           8 – 302 tysiące głosów na mandat

Szkoccy Nacjonaliści        56 – 26 tysięcy głosów na mandat

Zieloni                                 1 – 1 157 tysięcy głosów na mandat

Plankton                             21 – 43,8 tysiąca głosów na mandat (z małym wyjątkiem)

Demokratyczna Partia Unionistyczna z Ulsteru – 2,3 tysiąca głosów na mandat.

 

Teraz trochę refleksji:

95% mandatów w Izbie Gmin reprezentuje 48% mieszkańców UK i 72,5% uczestników głosowania. Nie jest trudno zauważyć, że 27,5% wyborców jest reprezentowane przez 5% posłów. Nie jest trudno zauważyć, że połowa obywateli UK nie ma swych reprezentantów w Izbie Gmin.

Stąd tytuł notki.

 

A teraz z innej beczki.

Fanatyczni zwolennicy Jednomandatowych Okręgów Wyborczych widzą w nich remedium na wszystko. Nawet na reumatyzm, jak sądzę. 
A mnie się rysuje w głowie zadanko dla maturzystów, bo pora odpowiednia. 

Przypuśćmy, że w pewnym mieście mieszka milion wyborców, którzy zawsze uczestniczą w wyborach. I przypuśćmy, że 600 tysięcy jest prawicowych, a 400 tysięcy jest lewicowych. I zawsze tak głosują. I jest JEDNA partia prawicowa i JEDNA lewicowa. 

Jeżeli miasto jest JEDNYM okręgiem wyborczym, w którym wybiera się 10 posłów, po jednym na każde 100 tysięcy wyborców, to wynik głosowania będzie stale ten sam i wyniesie: 6 posłów prawicowych i 4 posłów lewicowych. 

Co się stanie, gdy wprowadzi się JOW-y obejmujące 100 tysięcy wyborców? 
a) Jeżeli wprowadzi się zasadę, że JOW obejmuje proporcjonalną liczbę wyborców, czyli będzie to 60 tysięcy prawicowych i 40 tysięcy lewicowych, to prawica zdobędzie WSZYSTKIE 10 mandatów. 
b) Jeżeli wprowadzi się zasadę, że JOW obejmuje jeden rodzaj wyborców, to prawica zdobędzie 6 mandatów, a lewica 4. 

I teraz obiecane zadanko dla maturzystów. Jak podzielić JOW-y, aby wygrała lewica? 
Prawidłowa odpowiedź brzmi: 
Jeżeli wprowadzi się trzy JOW-y po 100 tysięcy wyborców prawicowych i SIEDEM JOW-ów po 57 tysięcy wyborców lewicowych i 43 tysiące wyborców prawicowych, to prawica zdobędzie 3 mandaty, a lewica 7. 
No i wtedy można już zmienić system, wprowadzić gender, a nawet „małżeństwa jednopłciowe” i co się tam jeszcze lewackiej duszy zamarzy.

Czy o to chodzi w tych JOW-ach? 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale