na przypalanie. Po intensywnych poszukiwaniach dowodu znaleziono zdjęcie red. Katarzyny Hejke sfotografowanej podczas przypalania papierosem przez niezidentyfikowanego kryminalistę. Autorka zdjęcia, p. Hortensja Gulbinowicz , podczas wizyty w redakcji rozpoznała anonimową wcześniej ofiarę. Dziennikarze śledczy "Gazety Polskiej", Leszek Misiak i Grzegorz Wierzcholski, specjaliści od namierzania i podsłuchiwania telefonów, są na tropie NN kryminalisty.
Motywy, dla których red. Hejke nie chciała ujawnić swojej tożsamości pod krzyżem, pozostają nieznane.
Więcej:
http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/243831,pod-krzyzem-przypalali-papierosami-mamy-dowod
Z OSTATNIEJ CHWILI (22:55)
Okazuje się, że poparzona na zdjęciu to NIE jest red. Hejke.
P. Hortensja Gulbinowicz, jak donoszą niezależne źródła, wprawdzie p. red. Hejke rozpoznała, ale nie jako ofiarę poparzenia, lecz jako znajomą znajomej spod krzyża.
Zdjęcia opublikowane na niezależna.pl pokazują pryszcz formujący się na szyi NN ofiary.
W związku z powyższym nieustraszeni łowcy tajemnic, Leszek Misiak i Grzegorz Wierzcholski, ruszają w pościg za NN ofiarą i NN kryminalistą.
Ich poczynania będziemy śledzić.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)