"Wśród wszystkich tych symboli jakie dane jest nam doświadczać w ostatnich dniach trzeba było także i tego. Jak przejmująco brzmią w tym czasie słowa ks. Bronisława Bozowskiego „Nie ma przypadków. Są tylko znaki.”
1. Imperialnym zakusom Rosji, ponieważ organizował koalicję państw byłego „obozu socjalistycznego”, patrz: mobilizacja opinii światowej w obronie Gruzji, współpraca z Ukrainą i krajami nadbałtyckimi itp. Dlatego też zginął.
2. Przeciwstawiał się rozgrabianiu Polski przez liberałów Tuska.
Zaciekłe ataki na forach internetowych pojedynczych osobników na Prezydenta to próba niedopuszczenia do wyboru kontynuatora dzieła tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego. Jest to próba uśmiercenia politycznego Jarosława Kaczyńskiego on też miał zginąć pod Smoleńskiem.
Według mnie na forach aktywna jest agentura rosyjska.
Patriota" http://forum.gazetalubuska.pl/Czy-prezydent-Lech-Kaczynski-zostanie-patronem-zielonogorskiej-ulicy-t47877-s80.html
"Współpracę ws. deficytu - proponował premier. - Jeśli nie zrozumiecie, że ta współpraca jest potrzebna, wyginiecie jak dinozaury - podsumował premier. " http://wiadomosci.onet.pl/2143930,11,jak_tego_nie_zrozumiecie__wyginiecie_jak_dinozaury,item.html
"10 kwietnia 2010 r. byliśmy o krok od tego, by znów nie mieć nikogo. Wystarczyło, by Jarosław Kaczyński wsiadł na pokład tupolewa, a nie został w domu z chorą matką. Konkretniej: nie mielibyśmy – przynajmniej na zaraz – żadnego wystarczająco doświadczonego męża stanu, by po tej tragedii móc zatrzymać powolne osuwania się Polski, ze zdziesiątkowaną elitą, w posowieckie bagno.
To samo bagno, w którym można dziś bezkarnie zabijać Annę Politkowską, Aleksandra Litwinienkę, Natalię Estemirową, Pawła Chlebnikowa i dwudziestu innych rosyjskich dziennikarzy. Bagno, w którym można, w innych krajach posowieckich, likwidować Georgija Gongadze, Dmitrija Zawadzkiego, Wiktora Hanczara, Dżochara Dudajewa, Asłana Maschadowa i wielu innych. Bagno, w którym mogli w latach 90. zniknąć Michał Falzmann, Walerian Pańko, Jarosław Ziętara." http://niezalezna.pl/article/show/id/33731
Koniec cytatów.
Wyobrażacie sobie, że możecie powiedzieć do kogoś "jeśli ... wyginiecie jak dinozaury", do tego oficjalnie, piastując funkcję Premiera RP. W sejmie!
Ja bym się chyba nie odważył. Trzeba mieć nie tylko tupet i bezczelność. Trzeba mieć poparcie sił, które to umożliwią, żeby słowa te nie zabrzmiały gołosłownie!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)