w szczególności zgoda kandydatów na debatę w telewizji publicznej może zbudować platformę medialną umożliwiającą nam, obywatelom (i potencjalnym wyborcom) poznanie poglądów w celu dokonania racjonalnego wyboru Prezydenta.
W tym świetle dziwi mnie brak odwagi prezesa Kaczyńskiego, o którym to [braku] informuje nas Słamomir Nowak (PO).
W związku z powyższym:
Wzywam Prezesa Jarosława Kaczyńskiego do stawiania się na debaty organizowane nie tylko w telewizji publicznej a także w zaprzyjaźnionej i innych, jeśli są takowe.
Niech się nie boi, stanie i nie udaje, że się zmienił. Śmierć brata, o czym wspominał marszałek sejmu, owszem pozwala na oczekiwanie na jego [Jarosława] propozycje w zakresie zorganizowania debaty, nie może jednak stanowić zasłony dymnej.
Niech zobaczy i weźmie przykład z odważnego Sławomira Nowaka, który pomimo braku tego i tamtego, jednak odważył się wystąpić publicznie i wypowiedzieć swój pogląd.
Kontrkandydat miał odwagę pokazać się w Londynie i dumnie stawić czoła bojówkarzowi Sławomirowi Wróblowi, a nawet się pobawić "atrybutem". http://www.rp.pl/artykul/490893_Byly_bojowkarz_PO_ma_dosc.html
Żądam zadeklarowania jednoznacznego stanowiska wobec jątrzących opinię publiczną problemów, takich jak:
- możliwość eksploatacji gazu łupkowego w Polsce, bez szkody dla środowiska naturalnego
- zapewnienia konstytucyjnego prawa obywateli do ochrony zdrowia
- zachamowania wzrostu bezrobocia i rozwoju gospodarczego oraz technologicznego, ze szczególnym uwzględnieniem zaniedbywanego dotąd a w przyszłości mam nadzieję jednak nowoczesnego Śląska, na kształt Bawarii.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)