Nie wychodziłem ostatnio z domu.
Wyszedłem wczoraj na wybory. Patrzyłem chwilę na wchodzących do lokalu komisji wyborczej.
Większość oglądanych wyborców była dziwnie spięta. Strach w oczach, coś jakby paraliż. Nie było widać entuzjazmu ani radości.
Wtedy już wiedziałem, że nie będzie 75% dla Kaczyńskiego.
To nie dlatego, że niby PO jest cool. Ludzie są normalnie zastraszeni. Boją się, że PiS, czy Kaczyński dojdzie do władzy. Tak wynika z rozmowy z potencjalną wyborczynią. Określiła Kaczyńskiego zaszczytnym mianem "kurdupla" - "przecież nie będę głosować na kordupla". Pytam dlaczego tak go nazywa - no bo jest niski. A dlaczego nie chce na niego głosować:
- trzeba wybrać zgodę, czy coś takiego, żeby przeczekać ten trudny czas - powodzie, uspokoić się po katastrofie, zacząć żyć normalnie
- nie można dopuścić do władzy ...;), bo JK jest agresywny, zawistny, kłótliwy ...
Pożegnałem się z rozmówczynią, wcześniej próbując jej wytłumaczyć, że jest odwrotnie - Niesiołowski i cała ta banda jest agresywna a jeszcze wmawia, że to Jarek. Wątpię, żeby zrozumiała, czy chociażby czuła. Dlaczego?
Ludzie łapią hasła powtarzane w kółko i głośno. Klientka zapewne słucha tv w tle gotując albo czymś innym będąc zajęta, tak myślę. Później gada z sąsiadkami, które mają podobnie. I już wie wszystko. Scenariusz prawdopodobny.
Myślałem, że te hasła już wyświechtane i nieaktualne hasła. Okazuje się, że nadal obowiązują.
Później wszedłem do knajpy w Kutnie - przed rynkiem od strony pkp. Przy barze jakieś 3 osoby, zapewne znajomi baru i królika.
Facet w koronkowej koszuli ośmielił się przy mnie agitować - kazał klientce iść na wybory, po to, żeby "nie dopuścić do władzy Kaczyńskich".
To ich jedyny argument i motywacja?
W ajkim kraju ja żyję. Jak zniewolone muszą być ich umysły. Albo czego się tak boją? Zdziczenie obyczajów. Ten facet nie pomyślał być może nawet, że jestm zwolennikiem PiSu i że mnie obraża takim tekstem. Olał mnie, mi też nie pozostało nic innego. Muszę przyznać, że nie odważyłem się polemizować nawet. Wyszedłem z tego lokalu. Nie zamówiłem nawet piwa. Mam nadzieję, że jego knajpa splajtuje, czego mu nawet nie współczuję. Pomyślałem sobie - nie będę pił piwa w tym towarzystwie.
Analiza:
Facet się odważył wypowiedzieć głośno swój pogląd, być może nie będąc świadomym tego, że narusza ciszę wyborczą. Ale zwolennik PiS, czy Jarka raczej by się nie odważył! - Dlaczego?
Oto jest pytanie. Na razie nie odpowiem ... może ktoś wie dlaczego?
Nie chcę insynuować / strzelać. Chociż może dlatego, że PO zapewnia, że mamy niezależną prokuraturę?
A co to jest ta IV RP i czego ludzie się boją w ewentualnym "dojściu do rządów PiS".
Ludzie się nasłuchali tvn i innych autorytetów chyba i tak naprawdę to nie wiedzą o co chodzi. Nie czarujmy się nie GW - tego już prawie nikt nie czyta. Prenumerują różne instytucje i przedsiębiorstwa. Ja nie kupuję i nie wiem kto z moich znajomych. Chyba, że ktoś to czyta i dalej puszcza w obieg. Nie wiem. Wiem jedno - ludzie są zmanipulowani. Napojeni jakimiś bzdurami, boją się samodzielnej oceny. Boją się, nie tylko wyrzucenia z pracy. Boją się wykluczenia społecznego, osądzenia, że będą osamotnienie, uznane za oszołomów ...
Jest coś co trzyma Tuska i inne takie Bronki, jakby na sznurkach. Nie bardzo wiem co to. Ale to jest mocne.
Jechałem wczoraj z żydami. Przypomniało mi się co odkrył Hieronim - umarł król (faraon) i modlitwy dotarły do nieba. Wcześniej nie docierały? Niebo było zamknięte? To może być klucz - dopóki Tusk trzyma władzę, niebo jest jakby zamknięte, król jest królem i ma jakieś tam powiedzmy namaszczenie do rządzenia. Ludzie są w jakimś sensie posłuszni władzy. A Tusk wiedząc o tym włączył się aktywnie w kampanię Komorowskiego. Właściwie to może nawet on ją promuje i nakręca, jeśli też nie sponsoruje. Tylko po co? Tego się trochę obawiam właśnie. Bez weta prezydenta mogą zrobić wszystko - sprzedać nas Rosji i Niemcom np. Może nie nas ale mogą zatopić stocznie, zniszczyć kraj powodziami, uzależnić od dostaw gazu z Rosji ...
Jest jeszcze gorzej chyba niż było przy poprzednich wyborach: "spotkałem się z taką agresją werbalną, wulgarną, niemal fizyczną. Nigdy wcześniej agresji nie było! Dziś my nie mamy tu prawa ani mieszkać, ani żyć." - http://freeyourmind.salon24.pl/197281,back-in-the-ussr#comment_2797979
Ludzie nakręceni nienawiścią nie dostrzegają faktów. Nie interesuje ich merytoryczna debata? Czym się kierują? Przyłożyć słabszemu, żeby poczuć się mocniej?
Dziwny to naród, któremu jakby nie zależy na wolności, na rozwoju gospodarki itd. Byle tylko nie dopuścić do władzy Kaczyńskiego, bo koryto musi być dla Tuska i kolesi?
"Będzie dobrze, jeżeli Polacy dokonają wyboru w sposób świadomy" - powiedział Kaczyński po wyborach. Czyli zdaje chyba sobie sprawę z tego jakby zamroczenia społeczeństwa. Pomroczność jasna?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)