Gasipies Gasipies
449
BLOG

Dobrość. Przepiękny tekst ten dożynkowy

Gasipies Gasipies Polityka Obserwuj notkę 4

zaczerpnąłem stąd: http://entia.non.sunt.multiplicanda.salon24.pl/226734,dozynkowa-mowa-prezydenta-zrodla-literackie-i-autostrady#comment_3217010

tak przepiękną mowę i przesyconą wręcz słodko-optymistycznymi określeniami, że pozwoliłem sobie zaznaczyć owe przymiotniki i inne takie zwroty dobro-ocenne (sama dobrość prawie) ale nie na różowo, żeby w oczy nie raziło:

" Byly i sa szczegolne dozynki. Bo zawsze, kazde dozynki sa okazja do wdziecznosci, do radosci, do poczucie dumy z efektow wlasnej pracy, wlasnego madregowysilku nawet w sytuacjach trudnych. Bedziemy  we wszystkich tych dozynkach podsumowywali co nam sie udalo, co nas niepokoi, gdzie widzimyswoje szanse. Bedziemywidzieli, rozmawiali o tym na pielgrzymkach gminnych, samorzadowych, wojewodzkich, prezydenckich.

Tutej, na Jasnej Gorze, tu sa szczegolne dozynki. Bo tu sila rzeczy, dzis mysli i modlitwy leca w strone tego co jest najwazniejsze, co tworzy klimat dobrej, madrejpracy opartej o wartosci, ktore czynia czlowieka lepszym, takze lepiejpracujacym, takze bardziej ufajacymw to, ze wlasna praca, ze madra, dobrze zorganizowana praca wspolna przyniesie dobre efekty.
Tu z Jasnej Gory widac to najlepiej. Zawsze z gory widac lepiej. Z jasnej gory najlepiej.
Lecialem tutaj do panstwa prawie przez cala Polske, bo z wybrzeza.
Lecialem smiglowcem i tez z gory patrzylem na polska wies.
Juz na poorane pola, na znaki zwiezionych plonow. Patrzylemz duma na nowe dachy nowych domow ale i z bolem patrzylem na to jak wiele jeszcze zostalo do zmienienia.
Lecialem nad terenami ogarnietymi niedawno powodziami.
Lecialemnad wspanialymi, juz budzacymi polska dumeautostradami, nowymi drogami. Ale i widzialem jeszcze jak wiele jeszcze jest do zrobienia w kazdym obszarze, ktory decyduje o tym jak zyjemy, jak myslimy, jakie mamy mysli i nadzieje zwiazane z przyszloscia.

Tegoroczne pielgrzymki, tegoroczne dozynki sa szczegolnymi dozynkami, w wymiarze takze narodowej wolnosci bo przeciez to takze 30-ta rocznica porozumien, wielkiej heroicznej walki "Solidarnosci", w tym takze "Solidarnosci Rolnikow Indywidualnych", ktorych plakat, transparent widze tutaj na placu przed bazylika.

To szczegolne dozynki. Po 30-tu latach mozemy patrzec na plon polskiej wolnosci, wtedy odzyskanej. Nalezy sie cieszyc ta wolnoscia. Nalezy byc dumnym. Nalezy ta wdziecznosc okazywac Bogu i ludziom. Nalezy radowac siez tego co nam sie udalo przez te 30 lat.

Warto tez wspominac o tej solidarnosci nie ze sztandarow. Z tej codziennej, codziennego trudu, codziennego ryzyka. Bo przeciez na naszych oczach w tym roku, w okresie tak dramatycznej powodzi moglismy widziec wiele pieknych odruchow ludzkiej solidarnosci ze soba, w tym takze solidarnosci ludzi polskiej wsi z soba sama.

Widzielismy to w wielu miejscach Polski. Mysle, ze dzisiaj tu do obrazu Matki Boskiej Czestochowskiej, tu na Jasna Gore, oprocz dumy, radosci z plonow, tych wlasnie, ktore przekladaja sie na chleb, przekladaja sie na zycie codzienne powinnismy takze z dumai radosciaprzyniesc to, ze kolejny raz solidarnosc ludzka, solidarnosc polska, w warunkach ciezkiej proby zafunkcjonowala, dala dobreowoce. Dala dobry plon, w naszych duszach, w naszych postawach.

Pamietam z wielu miejsc Polski, ogarnietych powodzia, kiedy bylo widac, ze jedna wies drugiej wsi chce pomagac, ze pojawiaja sie wolontariusze, ze dzialaja skutecznie strazacy, ze sasiad pomaga sasiadowi, czasami przekazujac worek kartofli a czasami po prostu pracujac razem przy rozbiorce rozbitej, zniszczonej powodzia stodoly.
To jest ten plon, plon solidarnosci, ktory niesiemy takze i Matce Bozej tu dzisiaj na Jasna Gore.

Chcialempanstwu zyczyc, zeby nasza wspolna praca, nasza wspolna odwaga ale takze i nasza wspolna nadzieja, z pielgrzymki na pielgrzymke, z dozynek na dozynki przynosila coraz piekniejsze, coraz lepsze, coraz madrzejsze plony. I aby bylo tak, ze w tych sprawach najwazniejszych, ktore decyduja o nowoczesnosci Polski, o nadgonieniu straconego czasu, bo przeciez to tez z gory widac, ze jak wiele trzeba zmienic, jak wiele jeszcze w zakresie modernizacji rolnictwa, jak wiele w zakresie poprawienia struktury rolnej kraju jest do zrobienia.

Chcialbym bardzo, zebysmy wspolnym wysilkiem i wspolna ufnoscia, o ktora tu na Jasnej Gorze jest najlatwiej, potrafili sobie powiedziec, ze gonimy swiat, ze zmieniamy Polske, ze unowoczesniamy polskie rolnictwo ale tak, ze czujemy, ze to co jest najwazniejsze w zyciu narodu, ze to co jest najwazniejsze takze w zyciu polskiej wsi, polskich rolnikow, chronimy. Ze walczac o szanse polskiego rolnictwa w ramach integrujacej sie Europy, nie uronimy nic z tego co bylo, jest i bedzie fundamentem nas samych, takze polskiej wsi.

Pamietam z dziecinstwa, gdy rzecza normalna, codzienna, bylo pozdrowienie, ludzi ktorzy pracowali na polu. Mowilo sie "Szczesc Boze przy pracy". Odpowiadali zawsze "Panie Boze pomagaj". Mysle, ze w tym pieknym zwyczaju zawiera sie to wszystko o czym mowilem. Wspolna praca, wspolnym wysilkiem, wspolnym marzeniemo nowoczesnosci mozemy potwierdzac to, ze fundament narodu, fundament takze sily polskiej wsi bedzie trwal i bedzie zawsze dzialal z korzyscia dla nas wszystkich.

Panie Boze pomagaj."

http://entia.non.sunt.multiplicanda.salon24.pl/226734,dozynkowa-mowa-prezydenta-zrodla-literackie-i-autostrady#comment_3237551

Obrazki poniżej pochodzą z oficjalnej strony Prezydenta - nie jakiś fotomontage, żeby sobie ktoś nie po myślał.

 

Krótką analiże tekstu może od końca poiczynając oto mamy takie cuda:

- "Myślę" - czasownik taki znajdziemy w trzecim zdaniu przedostatniego akapitu - mamy zatem wyraźną sygestię czy wręcz auto-stwierdzenie, że Bronek myśli, a nawet myśli, że w tym pięknym zwyczaju zawiera się wszystko o czym mówił, zatem przodkowie nasi już przewidzieli, że Brono se gdzieś poleci i do Częstochowy i nad polami pooranymi i powodzią ukraszonymi i nad siecią autostrad. Myślę - użyte jest w tekście dwukrotnie!! A nie tylko myśli ale i chciałby, pamięta itd.

- "Pamiętam z dzieciństwa" - Bronisław K. pamięta (!) i to z odległej dość przeszłości i że odpowiadali zawsze - czyli nie było wtedy komunistów, którzy pracowali w polu? I Platformy nie było? Odpowiadali zawsze a Tusk ani Bronek nie odpowiadają na listy otwarte a nawet na pytanie konkretnie, nawet skąd jest - z całej Polski czy jakoś tak ....

- "Lecialem nad wspanialymi, juz budzacymi polska dume autostradami, nowymi drogami." mamy autostrady i nowe drogi, i już jesteśmy z nich dumni ...  - leciał z wybrzeża do Częstochowy przez Niemcy czy ogladał jakiś film propagandowy? A może jesteśmy dumni z naszych dró i autostrad?

- "Lecialem nad wspanialymi, juz budzacymi polska dumeautostradami, nowymi drogami." Duma - to chyba jakiś lajt motiv nie tylko tej bajki ale i innych wystąpień Pana Prezydenta?

Nagrodę - tort z malinowymi różami bez kolców mniam same pąki jeno - Bronek przyjmuje z charakterystycznym uśmiechem i w pozie należytej - przypadek?

 

 Na czerwono zaznaczyłem zwroty mi się z mową ... zgadnijcie sami, kto mówił w licznie mnogiej i o zakresie modernizacji rolnictwa. Dla ułatwienia dodam, że nie ś.p. Prezydent Mościcki.

 

(!) Poeta też pamięta

 

Piel, piel, piel ... chyba też w tekście było ale co to znaczyć mogło: piel bracie piel ziele coby nam ... , pielesie, plecie plesie piesie po lesie? A właśnie, że nie - raczej to pielgrzymki z dożynkami się chyba Bronkowi pobronkowały, pola już poorane i pobronowane to co pielić, przepięknie ;)

Gasipies
O mnie Gasipies

&l

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka