W samej Łodzi ponoć ponad 50 sklepów z dopalaczami było/jest.
Robiący interesy w tej branży potrafili sobie radzić z prawem dość bezczelnie zresztą.
Czy nie wystąpią o odszkodowanie za zamknięcie sklepów i utratę dochodów?
Interes ponoć legalny a brutalnie stłumiony/popsuty przez rząd. Wcześniej ci od jednorękich bandytów też tak zrobili http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/114875,podatnicy-splaca-straty-firm-hazardowych.html
o czym przypomniała tu PANNA WODZIANNA
99926454 | 03.10.2010 19:2
(a 999 to prawie 1000)
A może to kolesie i o to właśnie chodziło? Po co się męczyć, coś wymyślać i zatrudniać sprzedawców, jak można inaczej - sędzia rozgrzany ...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)