"Marzenia Polaków mogą się spełnić, marzenia Polaków muszą się spełnić"

"Polacy zasługują na więcej: na więcej sprawiedliwości, więcej prawdy, więcej uczciwości, więcej bezpieczeństwa więcej gospodarności nastawionej na zaspokajanie słusznych aspiracji naszych obywateli. Rząd PiS zaspokoi aspiracje Polaków. Marzenia Polaków się ziszczą. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zaspokoi ich aspiracje"

...  PiS zwycięży, bo idzie "szerokim frontem". "Niedawno zawarliśmy szeroką koalicję, bo popierają nas odważni ludzie z różnych środowisk: środowisk naukowych, środowisk pracowniczych, z polskiego Kościoła. Nie mogę tutaj na ziemi śląskiej nie wspomnieć o kardynale (Henryku) Gulbinowiczu, o biskupie (Ignacym) Decu". "Kłaniam się im i dziękuję". (PAP)

Duży aplauz wywołał były szef "Solidarności" Janusz Śniadek. Gdy pojaił się na scenia sala powitała go okrzykiem: "Solidarność".

 


www.youtube.com/user/tylkoPiS#p/a/u/0/wPFlegnXC1g

Oglądałem w TVP.info - jestem pod wrażeniem. Niesamowity entuzjazm i konkrety, to co lubię najbardziej. Sporo emocji i widoczne zdeterminowanie. Miło było zobaczyć Macierewicza i Brudzińskiego - widać, że chłopaki nie żartują, to jest walka i nie cofną się i nie zdradzą. Walka nie z ludźmi, żebyśmy się dobrze zrozumieli, ale ... powiem wprost, z przeciwnikiem, którym jest ojciec kłamstwa i zdrady, ze smokiem, z lewiatanem medialnym, z "synami Szatana", jak to określił złotousty PDT (19.01.2011, sejm RP).

Wspomnienie o bpach Gulbinowiczu i moim - urodziłem się w Świdnicy - Decu - to bomba. Chyba celowo sprowokował. Teraz się zacznie.

Proponuję porozwścieczać lemingi na fb - link w Gazecie. Można polubić na chwilkę napisać, np., że bardzo mi się podobała konwencja PiS a później odkliknąć, że już "nie lubię". Ja już się pobawiłem. Moderator stronki działa i kasuje wklejane strony o GW, ale komentarze jakoś się zachowują. Niezły ubaw - polecam też  Długie ramię Moskwy Sławomir Cenckiewicz i poprzednią notkę o "debacie" Protest wyborczy. Wykluczenie


UPDATE - podaję link do zabawy na fb www.facebook.com/pages/Wybory-2011/193790360666245 i poniżej wkleję też arcyciekawy fragment "dyskusji".

 

Nomen omen Kopta zainicjował wątek komentarzy wezwaniem do kopania. Wyznawcy Antypisa wymyślili sobie nowe przykazanie "KOPTA CO CHCETA". Zapewne zalicza się do nich niejaki Bartek Tomaszewski (pracownik Polsata Newsa, z przydzieloną mu drogocenną kamerą i Ewką Żarską do towarzystwa), który na pielgrzymce Radia Maryja kopnął w dupę pielgrzyma z biało-czerwoną flagą - Pana Andrzeja z Katowic. Tupet ich nik-

czemności jest wielki, bo jeszcze śmią oskarżać o coś Pana Andrzeja. W Państwie Prawa (vide Mardoch) już by nie było medium pod nazwą Polsat News po czymś takim, po tak bezczelnej prowokacji, w znanym bandzie historyków stylu gliwickiej z 1939r.


Wybory 2011 Trwa konwencja PiS. Wszyscy oczekują wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. Może jego słowa dadzą energetycznego ''kopa'' trochę ospałej kampanii PiS.

4 godz. temu · ·

Kto nie skacze ten za Tuskiem, hop, hop, hop

A właśnie, co tam u Donalda, podobno lata za Jarosławem Kaczyńskim, jak nie przymierzając piesek. A po kaszubsku TUSK - to kundelek właśnie znaczy, nie mylić z pomuchelem, bo to z kolei dorsz lub inna ryba i tak wołał na małego Donalda jego śp. tatuś: "POmuchel do domu". Może to pozostawiło jakiś ślad w duszy lub psychice, bo dzisiaj dumny Donald (a contrario) nie zamierza się kłaniać księżom a nawet zabrania swoim ministrom coś tam, żeby się nie dali upokorzyć, oczywiście. Pomny upokorzeń z dzieciństwa "nie będzie się kłaniał księżom"  i  "nie pozwoli, by ministrowie byli upokarzani", jak czytamy:


 

Pozowanie w tabloidach z opuszczonymi spodniami? Ależ proszę bardzo, pani minister. Na opowiedzenie o tym, co przez cztery lata szefowie resortów zrobili i zamierzają zrobić w ciągu kolejnej kadencji - zgody Donalda Tuska już nie ma

Premier zabronił debatować

FOT. M. BORAWSKI

Donald Tusk zabronił swoim ministrom brania udziału w debatach organizowanych przez Prawo i Sprawiedliwość w Centrum Programowym tej partii. Tłumaczył, że  nie pozwoli, by ministrowie byli upokarzani  wezwaniami do siedziby PiS. Jednocześnie ogłosił, iż sam jest gotowy stanąć do debaty z Jarosławem Kaczyńskim "choćby dziś". Do takiej debaty, przynajmniej na razie, nie dojdzie. Prezes Prawa i Sprawiedliwości kontynuuje bowiem kampanijny objazd całego kraju.

www.naszdziennik.pl/index.php