0 obserwujących
18 notek
42k odsłony
  485   0

Nic dwa razy się nie zdarza

 

Nic dwa razy się nie zdarza, choć wyjątek od tej zasady trzeba tu chyba zrobić dla historii, która podobno lubi się powtarzać. Liczne analogie, jakie nasuwają aktualne wydarzenia polityczne na Ukrainie, a w szczególności na Krymie, pozwalają przypomnieć zasady, na jakich funkcjonował polityczno-gospodarczy twór Traktatu Wersalskiego - Wolne Miasto Gdańsk. Tym bardziej, że zachęca mnie do tego unikalny dokument, przypadkowo wygrzebany w szufladach rodzinnego archiwum (w załączeniu).

Wolne Miasto Gdańsk powstało 15 listopada 1920 roku w wyniku Traktatu Wersalskiego. Na terytorium liczącym 1893 km kwadratowych mieszkało czterysta tysięcy ludzi, wśród których Polacy stanowili mniejszość. Rzeczpospolita Polska zgodnie z postanowieniami traktatu pokojowego i tzw. konwencji paryskiej odpowiadała za sprawy zagraniczne, zawieranie umów międzynarodowych, ochronę interesów obywateli WMG, wydawała zgodę na zaciąganie kredytów przez jego władze. Polska posiadała wyłączność na posiadanie służb pocztowych, telefonicznych i telegraficznych, a przede wszystkim była właścicielem kolei. Zarząd gdańskiego portu sprawowała Rada Portu i Dróg Wodnych, w składzie której obie strony miały po pięciu swoich przedstawicieli. Obecność wojskową Polski zapewniała załoga wojskowej składnicy tranzytowej na Westerplatte. Życie polonijne skupiało się głównie w siedzibie gdańskiej Dyrekcji Kolei. Mieściło się tam kilkadziesiąt różnych polskich związków, towarzystw i organizacji, wśród nich również Macierz Szkolna , której odezwę prezentuję.

Dynamiczny rozwój zdarzeń międzynarodowych skłania do zastanowienia, dokąd zmierzamy? Idea swobodnego przepływu ludzi to piękna idea. Tworzy jednak sytuacje, których nie przewidywano. Migracja zarobkowa w czasach powojennych wytworzyła duże skupiska różnych nacji, które nie asymilują się z miejscowymi. Tak jest w Anglii, gdzie istnieją dzielnice żywcem wyjęte z Indii i innych krajów, tak jest w Niemczech, gdzie mniejszość turecka zachowuje swą odrębność etniczną. Francja boryka się z napływową ludnością afrykańska ze swych byłych kolonii. Przykład Kosowa może świadczyć o tym, jak takie migracje w dłuższym przedziale czasu mogą tworzyć nowe sytuacje polityczne. Dla Serbów utrata Kosowa jest czymś podobnym, jak gdyby Polacy utracili Wielkopolskę. Nie dziwię się niepokojom i podejrzliwości jaka towarzyszy sprzedaży polskiej ziemi rolnej, szczególnie w zachodnich rejonach kraju. Jak będzie wyglądać Europa za pięćdziesiąt lat?

Były różne ideologie i mechanizmy, które mając zbawiać ludzi, zapewniać im lepsze życie, posiadały drugie dno. Hanza oprócz bezsprzecznie pozytywnej roli, była też narzędziem rozprzestrzenienia się żywiołu niemieckiego wzdłuż wybrzeży Bałtyku. Nazizm już bez ogródek stawiał sobie jeden cel - lebensraum dla swoich. Komunizm, głosząc hasła szczęścia ludzkości, stanowił przykrywkę ekspansji rosyjskiej na sąsiedzkie narody. Jak dotąd kres takim zapędom stawiały wojny i rewolucje. Czy można to uregulować pokojowo?    

Zobacz galerię zdjęć:

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura