W alejkach myśli medialnej coraz częściej doświadczamy coraz to nowych dziwnych wymysłów rodem wyjętych z sennych urojeń lub przemyśleń po zażyciu dopalaczy. I gdyby nie świadomość prawdopodobnych konsekwencji takowych umysłowych zawirowań tele-będzwałów można by się nawet zdrowo uśmiać.
Ale śmiech szubko przechodzi. Dlaczego? Jeszcze 3 lata temu nikt o homoseksualistach nawet nie myślał. Ba! Jak Joasia Najfeld przewidywała, że tacy goście jak geje będę wchodzić w społeczeństwo, będą propagować, a cała ich zabawa na tym się nie skończy, to ją wyśmiano, wskazując, że Polsce do takich rzeczy jeszcze daleko.
Z życia publicznego jest odstrzeliwany każdy homofob, który nie zachwyci się homoseksualizmem i nie załapie odpowiedniego poziomu tolerancji. Ostatnio nawet zainteresowałem się tą sprawą. Można powiedzieć, że to było takie moje małe śledztwo. I co wynikło? Droga homoseksualistów, właściwie ich walka o zmianę prawa i homo-edukację w szkole nie jest taka kolorowa, jak wskazywałaby ich flaga. Nawet tu… w Polsce ciągle mnożą się ofiary homoseksualnej żądzy tolerancji. Rzecz jasna wojna homoseksualistów ze światem ma bardzo humanitarny przebieg – cel: wykluczyć z przestrzeni publicznej tych, którzy są niewygodni, by kreować pogląd nieskazitelności homoseksualizmu.
Na samym początku homo-organizacje pragnęły wykluczyć Wojtka Cejrowskiego, potem na celowniku znalazł się rysownik Andrzej Krauze za jego rysunek z kozą. Potem jego obrońcy narazili się na gniew homoseksualnej prawdzie – Maciej Rybiński i redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Paweł Lisicki.
To jak homoseksualiści owej tolerancji się domagają, świadczy jednoznacznie, że albo nie wiedzą co to słowo oznacza, albo wyraźnie i bezczelnie kłamią. Tolerować coś – to znaczy nie lubić tego, nie zgadzać się, uważać za złe, a mimo wszystko, w imię jakiś wartości (choćby był nią tylko święty spokój) godzić się, żeby to istniało i korzystało z równych z nami praw. Ale trudno to powiedzieć człowiekowi (gejowi), który właśnie wyszedł z orgii homoseksualnej i ma oczywiste i całkowicie widoczne sprzężenie intelektualne. On lubi lizać komuś odbyt i każdy mu za to klaskać i składać kwiaty. W każdym bądź razie ich zachwianie aktem tolerancji to na pewno nie jest. Ba! Mało tego! Oni chcą, żeby akceptowanie ich było obowiązkowe i żeby obejmowało wszelkie ich zachowania. Żeby, jak oni to nazywają, gej był wyjęty spod wszelkiej krytyki, żeby jego żądania były skwapliwie spełniane, a właśnie protestujący przeciwko temu byli dyskryminowani, rugowani z życia publicznego i karani.
To wymuszanie tolerancji wygląda trochę jak przyjaźń polsko-radziecka kilkadziesiąt lat temu. A może nie?!
"Homofonia jak każda inna choroba, trzeba ją leczyć. Chociaż zastanawiam się, czy oni zasługują na miano ludzi chorych. Bo chorym należy się współczucie. To są szowiniści orientacji seksualnej. Dlatego trzeba ich zwalczać" - Joanna Senyszyn
"Rząd nie chce uchwalić ustaw, społeczeństwo nas nie chce, więc my za pomocą Unii Europejskiej na zasadzie takich faktów dokonanych będziemy wprowadzać swoje prawa." - Działacz homoseksualny
Jeden z moich serdecznych przyjaciół – autor jakże znamienitego bloga ateista.org (niestety już nieistniejącego) przygotował prezentację zdjęć z parad homoseksualistów.
Pierwszy rzut oka: estetyczne flagi, baloniki, starannie przygotowane transparenty. Potem… Mężczyźni przebrani za kobiety, albo ubrani w taki sposób, że części ciała, które powinny być zakryte, są całkowicie obnażone. Kiedy patrzy się na stroje homoseksualistów podczas parad to łatwo zauważyć, że strasznie eksponują, uwyraźniają te części ciała związane bezpośrednio z seksem. Kompleksy?! Problemy z psychiką?! No na to wygląda... Zresztą nawet podczas tańca też ruchy o charakterze seksualnym są bardzo widoczne. ! A w sklepiku na paradzie dostępne są tylko gumowe genitalia. Już widzę, jak tworzone są specjalne sklepy spożywcze dla homoseksualistów, gdzie oprócz masła i jajek można kupić sobie gumowego penisa. Ten niewielki odsetek ludzi w Polsce, jakim są homoseksualiści, jest odpowiedzialny za aż jedną trzecią wszystkich aktów pedofilskich w kraju.
Ludzie! Jeszcze raz powtórzę! Żeby to wam się wbiło w rozum jak amen w pacierzu. Zawsze sprawdzajcie czy ten co mówi o wartościach także je spełnia. A jak nie spełnia to WON! Hipokryzji, kłamstwa i głupoty już w Polsce dosyć. WON! WON! I jeszcze raz WON!





Komentarze
Pokaż komentarze (1)