0 obserwujących
43 notki
26k odsłon
  176   0

Błędy Kaczyńskiego

Podpisanie traktatu to wydarzenie, które nie napawa mnie optymizmem. To wydarzenie zupełnie nie z mojej bajki. Uważam, że Kaczyńskiemu nie starczyło odwagi by powiedzieć zdecydowane "nie". Czyżby nie wytrzymał presji? A może to efekt nieprzemyślanej taktyki? Swoim "tak" robi w oczach opinii publicznej w Polsce i Europie ze wszystkich przeciwników traktatu oraz pozostającego samotnie na polu walki o kształt Europy Vaclava Klausa, chorych histeryków. Autorytet i prestiż prezydenckiego "nie", będący dotychczas silnym polem siłowym dla sceptyków właśnie prysnął - zostali sami kamikaze..

Ale przecież nie chodzi tu o emocje - chodzi o prostą i racjonalną logikę.

Błędu Kaczyński nie popełnił tylko dziś - to szereg błędów samego Kaczyńskiego, jak i klasy politycznej, która w swoich zachowaniach przypomina jakąś niepoczytalną i pozbawioną percepcji zbiorowość. Zarówno w Polsce jak i w Europie. Stado baranów pędzone w ślepy zaułek, przy pomocy psów z zaprzęgu kilku europejskich osobistości, powodowanych chorymi imperialistycznymi ambicjami.

Po pierwsze - w momencie, gdy było wiadomo, że to zmieniona Konstytucja Europy - jak najszybciej powinno być zarządzone w Polsce (jak też innych krajach) referendum. Mimo że nie ma takiego obowiązku, to konstytucja fakultatywnie takie prawo w ważnych sprawach Narodowi przyznaje. Nie widzę przeszkody, by z tego prawa nie skorzystać. Co więcej - ogólnopolska, ogólnoeuropejska debata nad traktatem, poprzedzająca referendum byłaby zdrowa i jak najbardziej pożądana. Byłoby to wyrazem (ponoć?) demokratycznych standardów, będących fundamentem zjednoczonej Europy. Polska za szybko zabrnęła w negocjacje i przyjęła konkretne rozwiązania. Po drugie - Prezydent Kaczyński niepotrzebnie i naiwnie uzależnił podpisanie traktatu od wydarzenia przyszłego o nieznanym efekcie - wyniku referendum w Irlandii (miał nadzieję, że Irlandczycy powiedzą drugi raz nie?). Jaki bowiem wpływ ma decyzja Irlandczyków na zabezpieczenie naszych polskich interesów? Prezydent nie powinien być w takich sprawach hazardzistą. Kolejny błąd (na płaszczyźnie polskiej polityki) to brak  wyegzekwowania ustawy kompetencyjnej, obiecanej przez Tuska w Juracie. Polityk nie powinien popełniać takich błędów. Po czwarte - Kaczyński nie miał w ogóle obowiązku podpisywać Traktatu. Z takiej decyzji nie musiał się nikomu tłumaczyć i uzasadniać swojego zaniechania. W kontekście polityki europejskiej osłabił kolosalnie siłę wszystkich antytraktatowych wydarzeń. Wg mnie postąpił źle i nieodpowiedzialnie.

Z całym szacunkiem dla Pana Prezydenta - sam potrafiłbym to załatwić dużo lepiej..

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale