Jeżeli pytanie o Bolka nie padło, a zwłaszcza jeżeli nie padła na nie odpowiedź to zastanawiam się Kto i Kiedy odważy się publicznie postawić i udokumentować tezę o agenturalności Lecha Wałęsy? Ten z dziennikarzy, który to zrobi dokona przełomu w naszym postrzeganiu historii najnowszej. Ciekawe tylko, że jakoś nikt się nie pali. Cóż, łatwiej robić wywiady z Anetą Krawczyk czy organizować prowokację z udziałem Renaty Beger niż podjąć ważny, odnoszący się do naszej historii materiał. Ale dość szyderstw. Tak naprawdę wcalę nie oczekuję, że prawdę o Lechu Wałęsie napiszą dziennikarze typu Żakowski, Lis czy Sekielski z Morozowskim.
Ale dziwię się, dlaczego nie piszą na ten temat Ziemkiewicz, Janke, Michalski? Dlaczego dysponujące profesjonalnymi działami śledczymi Rzeczpospolita czy Dziennik nie wzięły na tapetę Wałęsy? Dlaczego nasza wiedza o nim jest podskórna, nieoficjalna? Jeżeli w internecie mamy dostęp do filmów, nieocezurowanych wypowiedzi ludzi znających okoliczności współpracy Wałęsy, budowę jego pozycji przy wykorzystaniu postpeerelowskich służb a w mediach oficjalnych panuje jedynie głucha cisza przerywana porykiwaniam Wałęsy to mam poczucie rozdwojenia jaźni. Przecież udokumentowane jest praktycznie wszystko. Są świadkowie, są dokumenty . Dowody wykradania dokumentów tw Bolek w okresie prezydenckim.
A mimo wszystko jest potężny opór przed pokazaniem prawdy. Do czasu gdy prawda stanieje...



Komentarze
Pokaż komentarze (10)