Gdańszczanin Gdańszczanin
49
BLOG

Kto się boi Lecha W. ?

Gdańszczanin Gdańszczanin Polityka Obserwuj notkę 10
Strach przed ujawnieniem list TW powoduje, że teraz każdego tygodnia będziemy mieli spowiedź skruszonego agenta, który dochodzi do wniosu, że lepiej uprzedzić to co nieuchronne. Mieliśmy Piwowskiego. Teraz pora na Lecha Wałęsę. Wałęsa wielokrotnie zapewniający o swojej niezłomności okazał się w ostatnim Wprost bardziej rozmowny. Ciekawe, czy wspominajac o błędach, śmiesznostkach powie kto stoi za pseudonimem Bolek. Wydaje się, że to kluczowe pytanie, które powinni zadać dziennikarze Wprost. Wałęsa przyznaje się do enigmatycznych błędów ale poniedziałkowy artykuł będzie przełomowy tylko o ile padła odpowiedź na pytanie kim jest TW BOLEK. Tylko to jest naprawdę ważne. Dopiero powiązanie Wałęsy z jego pseudonimem pozwoli historykom zacząć odkrywać prawdę. Wałęsie kilkakrotnie puszczały nerwy i wtedy opinia publiczna dowiadywała się ciekawych rzeczy. Najbardziej przy okazji odwoływania rządu Olszewskiego. Zawsze potem, gdy mijało bezpośrednie zagrożenie dekonspiracją, retoryka wpadała w wyjeżdżone koleiny kombatanctwa i świętego oburzenia.

Jeżeli pytanie o Bolka nie padło, a zwłaszcza jeżeli nie padła na nie odpowiedź to zastanawiam się Kto i Kiedy odważy się publicznie postawić i udokumentować tezę o agenturalności Lecha Wałęsy? Ten z dziennikarzy, który to zrobi dokona przełomu w naszym postrzeganiu historii najnowszej. Ciekawe tylko, że jakoś nikt się nie pali. Cóż, łatwiej robić wywiady z Anetą Krawczyk czy organizować prowokację z udziałem Renaty Beger niż podjąć ważny, odnoszący się do naszej historii materiał. Ale dość szyderstw. Tak naprawdę wcalę nie oczekuję, że prawdę o Lechu Wałęsie napiszą dziennikarze typu Żakowski, Lis czy Sekielski z Morozowskim.

Ale dziwię się, dlaczego nie piszą na ten temat Ziemkiewicz, Janke, Michalski? Dlaczego dysponujące profesjonalnymi działami śledczymi Rzeczpospolita czy Dziennik nie wzięły na tapetę Wałęsy? Dlaczego nasza wiedza o nim jest podskórna, nieoficjalna? Jeżeli w internecie mamy dostęp do filmów, nieocezurowanych wypowiedzi ludzi znających okoliczności współpracy Wałęsy, budowę jego pozycji przy wykorzystaniu postpeerelowskich służb a w mediach oficjalnych panuje jedynie głucha cisza przerywana porykiwaniam Wałęsy to mam poczucie rozdwojenia jaźni. Przecież udokumentowane jest praktycznie wszystko. Są świadkowie, są dokumenty . Dowody wykradania dokumentów tw Bolek w okresie prezydenckim.

A mimo wszystko jest potężny opór przed pokazaniem prawdy. Do czasu gdy prawda stanieje...

hits

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka