Gdańszczanin Gdańszczanin
72
BLOG

Uniwersytet Gdański. Agenci w gronostajach 2

Gdańszczanin Gdańszczanin Polityka Obserwuj notkę 1

Nie trzeba było długo czekać. 20 marca napisałem o antylustracyjnych pomysłach rektora Ceynowy a już dzisiejszy Wprost informuje, że główni inicjatorzy obrony gdańskiego środowiska uniwersyteckiego przed lustracją okazali się Tajnymi Współpracownikami SB. Potwierdza się zasada, że ci najgłośniej gardłujący przeciwko otwarciu archiwów i pokazaniu prawdy, mają najwięcej do ukrycia. Z artykułu Doroty Kani dowiadujemy się, że profesor Włodarski, pseudonim Zydran i Jan donosił SB od 1974 roku. Współpraca zakończyła się dopiero wraz z upadkiem PRL. Podobnie rzecz się ma z rektorem Ceynowa, który jako TW Lek donosił na zagranicznych dyplomatów i dziennikarzy odwiedzających Gdańsk i Wałęsę.

Jakim sposobem agenci mogli dojść do tak wielkiego znaczenia w gdańskim środowisku uniwersyteckim ? Jeżeli rektor UG i dziekan Wydziału Filologiczno Historycznego okazali się w świetle dokumentów IPNu agentami to lustracja tego środowiska staje się sprawą ze wszechmiar palącą. Były agent stojący na czele uczelni to kompromitacja całego środowiska. Ważnym też dla uprządkowania historii jest zbadanie jakie okoliczności sprawiły, że możliwe okazało się uwicie sobie przez postubecką agenturę ciepłego i przytulnego gniazdka na Uniwersytecie Gdańskim. Powinny być zlustrowane osoby obecnie funkcjonujące w środowisku ale także i te, które w ciągu ostaniego ćwierćwiecza wpływały na klimat intelektualny tej uczelni i kariery naukowe. Słowem, powstaje pytanie: ilu rektorów i dziekanów UG, było agentami donoszącymi na swoje środowisko ?

Obawiam się, że odpowiedź na to pytanie może być wstrząsem dla nas wszystkich.

hits

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka