Marek Jurek opuszcza PiS ponieważ nie uzyskał wystarczającego poparcia Kaczyńskich przy próbie zmiany konstytucji. Wszystkie media III RP popierając kompromis aborcyjny przedstawiały Giertycha i Jurka jako zapiekłych konserwatystów z których jeden, ten wyższy myśli tylko o słupkach sondażowych a drugi to klasyczny kruchtowy oszołom. Wystarczyło jednak, że Jurek opuścił szeregi PiSu a sytuacja zmieniła się diametralnie. Szukające każdej okazji do dowalenia Kaczorom media wywindują Jurka jako strażnika wartości moralnych i lidera prawdziwej prawicy. Prawicy tak cywilizowanej, że nawet sam Donald Tusk deklaruje współpracę, szacunek , gotowość podania ręki itd. itp. Przez kilka najbliższych dni będziemy mieli festiwal Marka Jurka w mediach III RP.
Podejrzewam , że i Kolenda Zaleska i Monika Olejnik, ba, nawet Lis wraz z Żakowskim usłyszą w sobie ten głos moralny, który przewartościuje ich pogląd na życie nienarodzone. Wielu publicystów zwracało już uwagę, że droga do sympatii mediów wiedzie ciernistą drogą upokorzeń zgotowanych przez faszystowski rząd Kaczyńskich. Gościu może być beznadziejnym fachowcem, wręcz znienawidzonym przez media. Wystarczy jednak, że popadnie w konflikt z Kaczyńskimi a natychmiast jest kreowany na męczennika. Tak było na przykład z Marcinkiewiczem (to taki nauczyciel z Gorzowa) czy z Giertychem. A teraz zaczyna się polka z Markiem Jurkiem. Od teraz zacznie się budowanie pozycji Jurka, w nadziei że może on stanie się tym, który rozbije PiS lub koalicję. Nie udało się z Lepperem, Giertychem, Marcinkiewiczem, Dornem więc może uda się z Jurkiem, Cóż szkodzi spróbować. Od dzisiaj (sobota 14 kwietnia) zaczyna się przemiana prawicowego oszołoma w szlachetnego człowieka z zasadami, ideowca, lidera, przywódcę.
I tylko ciekawe jak zachowa się sam bohater.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)