Gdańszczanin Gdańszczanin
317
BLOG

Geremkowi puściły nerwy?

Gdańszczanin Gdańszczanin Polityka Obserwuj notkę 8

"W 1995 r. w paryskiej "Kulturze" (nr 9/516) Tomasz Mianowicz opublikował niezwykły, ze względu na treść, dokument tajny i pilny telegram Horsta Neubauera (ambasadora NRD w PRL) z 2 grudnia 1981 r. do ścisłego kierownictwa wschodnioniemieckiej partii komunistycznej. Czytamy w nim m.in. wypowiedź Stanisława Cioska: Część wpływowych doradców "Solidarności" zrozumiała obecne położenie i zmianę sytuacji. Boją się bardziej niż sądzimy i zaczynają ratować własną skórę. Odbyłem właśnie osobliwą rozmowę z szefem sztabu ekspertów "Solidarności" [Bronisławem] Geremkiem (bliskie związki z międzynarodówką socjaldemokratyczną, osobiste kontakty z Krayskim i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy "Solidarnością" w obecnej formie i realnym socjalizmem [jest] niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieunikniona. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. Organy władzy państwowej muszą zlikwidować aparat "Solidarności". Po konfrontacji siłowej "Solidarność" mogłaby powstać na nowo, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego charakteru i bez ambicji sięgania po władzę. Być może - kontynuował Geremek - zostaną zachowane siły umiarkowane, takie jak Wałęsa. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w oparciu o odmienną sytuację polityczną kontynuować określone procesy demokratyzacji.
Dalej jeszcze Ciosek zwierzał się Neubaueromi: doradcy zdali sobie ostatecznie sprawę z beznadziejności swych projektów. Ponadto stracili kontrolę nad aparatem "Solidarności". Aparat "Solidarności" składa się w 90 procentach z antykomunistycznych fanatyków i awanturników." Źródło

Geremek nie złożył oświadczenia lustracyjnego i stracił mandat eurodeputowanego. Media gotowe są raczej traktować tę sytuację jako kolejny, wrogi akt wobec kaczystowskiej Polski. Geremek miałby celowo nie złożyć oświadczenia po to aby móc w świetle kamer i fleszów jeszcze bardziej wydajnie i krwawo atakować rząd. Może i tak. A może prawda jest taka, że Geremek nie odważył się świadomie złożyć fałszywego oświadczenia? Wiem, wiem. Geremek już pewnie kilkukrotnie składał oświadczenia lustracyjne. Ale może jest coś o czym nie wiemy? Wszystkim przecierającym oczy ze zdumienia i oburzającym się ujadaniem na wujka Bronka przypominam o karierze dyplomatycznej Geremka w latach 60 tych i funkcji dyrektora Centrum Kultury Polskiej w Paryżu.

Czasami jest tak, że agenturalna przeszłość politykowi przeszkadza a czasami nie. Przypominam Belkę, który w prywatnych rozmowach odmawiał objęcia rządowych stanowisk z powodu "kwitów" by kilka miesięcy potem objąć fotel ministra finansów a potem nawet premiera. Zresztą cóż tam Belka. Przecież każdy z byłych prezydentów ( za wyjątkiem obecnego) był agentem. Jak się czujesz Czytelniku gdy pierwszym prezydentem III RP był TW Wolski , kolejnym TW Bolek a a trzeci z kolei to łatwy do odszyfrowania TW Alek ? I jakoś tak się złożyło, że żaden z nich nie miał problemów z lustracją.

Idąc tym śladem dopuszczam myśl, że z Geremkiem może być podobnie. To co dawniej było nieznane, nieważne, nieistotnie, nie do udowodnienia ( wybierz właściwe) nagle okazać się może rzeczywistą przeszkodą w sprawowaniu mandatu i w konsekwencji spowodować upadek kolejnego autorytetu. Nikt z nas nie wie jakie zardzewiałe zamki w skrzyni z tajemnicami się właśnie otwierają.

Jako osoba, która kwestionuje uczciwość Okrągłego Stołu nie mogę nie brać tej ewentualności pod uwagę. Tym bardziej, że to Geremek obok Michnika był głównym konstruktorem porozumień 1989 roku.

I oczywiście można sobie do woli gaworzyć na blogach, snując mniej lub bardziej obrazoburcze i odjechane wątki. Ale pytanie jest inne.

Czy media zainteresują się Geremkiem? Czy w mediach elektronicznych, wysokonakładowej prasie ktoś podniesie rękę na profesora przełamując strach, że ktoś mu tę rękę może odrąbać?

hits

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka