Ujawniane dokumenty wskazują, że plany SB wobec powstałej w sierpniu 1980 roku Solidarności były wielopiętrowe. I nawet nie potrzeba przypisania osoby do pseudonimu aby zorientować się o skali uwikłania opozycji w sbeckie operacje manewrowe. Kluczową dla zrozumienia przemian po 1989 roku wydaje się sprawa obiektowa Klan ( NSZZ Solidarność) założona 11 listopada 1980 roku.
Jej celem była "kontrola operacyjna i eliminacja osób prezentujących wrogie postawy w stosunku do ustroju społeczno-politycznego PRL" i "rozpoznanie i operacyjne przeciwdziałanie uchwalania, a przede wszystkim realizacji wszystkich politycznie szkodliwych przedsięwzięć". W efekcie dogłębnej infiltracji tylko w regionie gdańskim pozyskano 41 tajnych współpracowników w samych tylko strukturach kierowniczych. Oprócz TW było też 17 kontaktów operacyjnych i 16 Kontaktów Służbowych z czego 5 w MKZ, a 36 w Zakładowych Komitetach Założycielskich (np 6 w Stoczni Gdańskiej) . Według danych MSW na początku 1981 roku w Solidarności działało 1800 tajnych współpracowników z czego 13 ulokowanych w KKP, 27 w Komisjach Branżowych, 221 w MKZ-tach a 1610 w Komisjach Zakładowych. Generalnie liczba pozyskań na TW po 1980 roku systematycznie rosła i w samym Gdańsku (wszystkie piony SB )skoczyła z 1416 w 1980 roku do 1556 TW w roku 1981 i cały czas rosła. Postępy w pozyskiwaniu nowych agentów i informatorów i idąca w parze postępująca wiedza o sytuacji w związku, znajomość działaczy , ich słabych i mocnych stron, powodowały że SB coraz śmielej i bardziej ofensywnie podchodziła do wpływania na politykę Solidarności.
Przejawem tego była sprawa obiektowa Sejmik ( I Krajowy Zjazd Solidarności) i Debata (wybór przewodniczącego Solidarności ). Już wtedy rozpracowywanie Solidarności odbywało się pod bezpośrednim nadzorem Czesława Kiszczaka. W efekcie w Zjeździe Solidarności wśród delegatów znalazło się w pierwszej turze 125 TW a w drugiej turze 71 Tw z czego 36 TW Delegatów. Generalnie można szacować , że TW stawili 5% delegatów i gości Zjazdu. W czasie Zjazdu SB zwerbowała 30 nowych TW, 7 TW wprowadziła do komisji problemowych, nawiązując dialogi operacyjne z 46 delegatami. Jednocześnie wytypowano 30 działaczy Solidarności ( nie TW ) do wprowadzenia ich do władz krajowych Związku. W czasie drugiej tury Zjazdu 67 TW przekazało 642 donosy. Co ciekawe, 197 czyli prawie 30 % przekazali agenci z Trójmiasta. Dopiero w zderzeniu z tymi faktami możliwa jest ocena docierającej do opinii publicznej wiedzy o wspieraniu przez SB kandydatury Lecha Wałęsy na stanowisko Przewodniczącego Związku. Świętujący medialne sukcesy Delegat to tylko mały trybik w kilkuset osobowym zespole agentów i sbeków starających się sterować/sterujących Zjazdem.W podsumowaniu Zjazdu, zamykając sprawę obiektową Debata stwierdzono:"za pośrednictwem osobowych źródeł informacji oraz dzięki działaniom operacyjnym SB uzyskano korzystny rezultat głosowania na funkcję przewodniczącego związku".
Sukces operacji Klan, Sejmiku i Debaty udowodnił Czesławowi Kiszczakowi, że dysponuje on możliwością niejawnego acz skutecznego wpływania na przeciwnika. Konsekwencją było stworzenie nowego, agresywnego planu zmierzającego do zdobycia, przy pomocy zakonspirowanej agentury, całkowitego wpływu na Solidarność. Już miesiąc po wprowadzeniu stanu wojennego SB zaczęła wprowadzać w życie operację o kryptonimie Renesans. Celem Renesansu było udaremnienie powstania podziemnej Solidarności poprzez powstanie opartego o sieć agentów i istniejących już wtedy tzw.pożytecznych idiotów, neozwiązku. Pierwotny plan nosił kryptonim Jodła i zakładał oprócz aresztowania /internowania działaczy Solidarności, utworzenie podziemnych struktur związkowych na czele których mieli stanąć TW. Mechanizm infiltracji i likwidacji przeciwnika jest bliźniaczy do metod zwalczania zbrojnego podziemia po II wojnie światowej ( WiN). ( Dokumenty operacji Jodła są opublikowane w kilka wpisów temu ). Kolejnym potocznie postrzeganym jako ważnym, punktem dochodzenia do III RP jest Okrągły Stół.
Czy coś łączy operacje SB Klan, Renesans z Okrągłym Stołem? A może nic nie łączy? Może działania SB zamarły na przestrzeni 1982 i 1988 roku? Może, zupełnie przypadkowo, Czesław Kiszczak, który w sposób szczegółowy i co by nie mówić profesjonalny przygotowywał operacje przejęcia Solidarności , pojawił się jako twórca koncepcji Okrągłego Stołu i minister MSW chwilę potem?
Jeżeli mamy w sobie odporność na gen politycznej poprawności to spróbujmy znaleźć owe iunctim pomiędzy profesjonalnymi operacjami SB u początku ruchu Solidarność a końcowym efektem w postaci rządu wolnej Polski z udziałem Czesława Kiszczaka w roli ...szefa służb specjalnych. Otóż stawiam tezę, że tym łącznikiem jest idea odbudowywania Solidarności poprzez tworzenie Komitetów Założycielskich Solidarności w zakładach pracy w oparciu o nową ustawę o związkach zawodowych z 1982 roku. Taka koncepcja jest wg mnie zmodyfikowana koncepcją Operacji Jodła/Renesans. Mamy tu element rozbicia ruchu Solidarności na dwa nurty. Tradycyjny i legalistyczny wobec statutowych władz Solidarności. I nowy nie stawiający warunku restytucji starej Solidarności. Kolejnym celem operacji SB w przypadku Debaty, Renesansu, Klanu było budowanie konkurencji wobec Wałęsy. Nie takiej , która byłaby w stanie go obalić ale takiej która dawałby mu odczuć z kim tak naprawdę musi się liczyć i komu zawdzięcza swoją pozycję. Czyli powstawanie Nowej Solidarności w oparciu o nową ustawę tworzyło obiektywnie nowe środowiska, elity niekoniecznie nakierowane na Wałęsę jako lidera.
Zadaniem historyka byłoby sprawdzenie na ile komitety rejestracyjne z roku 1988 zasilone zostały działaczami pozostającymi w odwodzie SB w związku z zarzuconym w 1982 planem odbudowy neozwiązku od góry. Wtedy plan ten nie wszedł w stan realizacji ze względu na brak zgody Lecha Wałęsy. W tamtej sytuacji akcja jawiła się jako zbyt ryzykowna, wręcz awanturnicza. Warto jednak pamiętać, że wg relacji TW Walaska, bliskiego współpracownika Wałęsy w tamtym okresie , jeszcze 18 stycznia 1982 Wałęsa oraz niektórzy członkowie Komisji Krajowej i doradcy ( B. Geremek i T.Mazowiecki) posiadają strategię działania i zamierzają obudowywać struktury związku "od góry w dół".
Nie jest łatwo, zwłaszcza ludziom strajkującym w maju i sierpniu 1988 roku i słusznie uważającym swój udział w tamtych wydarzeniach za rzecz chlubną, przyjąć że strajk był wykorzystany przez Kiszczaka. Jeszcze trudniej przyjąć, że głównym celem protestów w 1988 było stworzenie masy krytycznej umożliwiające wykreowanie właściwych autorytetów po tzw "stronie społecznej i związkowej".
Nie twierdzę, że pomysł na odbudowywanie Solidarności poprzez rejestację Komisji Zakładowych narodził się w głowie oficerów SB wykorzystujących sowieckie doświadczenia do zwalczania przeciwnika politycznego. Równie dobrze mogliśmy mieć do czynienia z wykorzystaniem inicjatywy niezależnej jako korzystnej z punktu widzenia stawianych sobie celów strategicznych. Choć szczerze mówiąc ta druga możliwość wydaje mi się mniej wiarygodna.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)