Sędzia TK Ewa Łętowska podpisuje antylustracyjne apele , sędzia TK Marek Mazurkiewicz w wystąpieniu sejmowym porównuje ustawę lustracyjna do ustaw norymberskich. A dzisiaj okazało sie, że sędziowie Jamróz i Grzybowski byli Kontaktami Operacyjnymi służb specjalnych PRL. Myślę, że takiego obrotu sprawy nie spodziewali się występujący w TVN 24 dziennikarze tradycyjnie zwalczający lustrację. Bo rzeczywiście sytuacja jest dość mało komfortowa. Nawet jeżeli TK zdecyduje sie w geście rozpaczy zanegować lustrację to tym samym wyda wyrok na samego siebie.
Używając określenia Stanisława Michalkiewicza można zadać pytanie : czy rozwiedka poświęci Trybunał Konstytucyjny po to oby opóźnić lustracje elit? Tego nie wiem. Ale sadzę, że jeżeli TK zaneguje ustawę lustracyjna to zmiana charakteru tej instytucji stanie się nieuchronna. Warto zauważyć, ze w ciągu ostatniego 1.5 roku TK stał się instytucją, która usiłuje nie dopuścić do realizacji programu wyborczego PiSu. Ten sposób instrumentalnego wykorzystywania TK to efekt utraty przez rozwiedkę urzędu prezydenckiego. W czasie gdy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski ustawy AWSu nie musiały dochodzić do TK bo były już utrącane na poziomie prezydenckiego weta.
Wcale się nie zdziwię jeżeli zaplątani we współpracę ze służbami PRL okażą się i inni członkowie Trybunału Konstytucyjnego. Kluczem jest kwerenda dokumentów i likwidacja Zbioru Zastrzeżonego. Idea zbioru zastrzeżonego u swojego zarania sprowadzała się do umieszczenia w nim akt osób, które jeszcze w 1987- 1989 współpracowały na rzecz SB. Potem już, w latach III RP stosowaną procedurą było przekwalifikowanie zagrożonych dekonspiracją salonowych elit do zbioru zastrzeżonego. To działanie uniemożliwiało dotarcie do prawdy.



Komentarze
Pokaż komentarze (29)