Gdańszczanin Gdańszczanin
83
BLOG

Błąd prezesa Stępnia i dowód na upolitycznienie TK

Gdańszczanin Gdańszczanin Polityka Obserwuj notkę 31

Prezes Stępień a i chyba cały skład orzekający nie poradził sobie z w sumie nieskomplikowaną materią. Najważniejszym efektem dzisiejszego dnia jest wyłączenie przez prezesa Stępnia dwóch sędziów. Wyłączenie nastąpiło po wniosku reprezentanta Sejmu, posła Mularczyka. Sposób odwołania sędziów wydaje się kuriozalny. Prezes Stępień podjął decyzję na podstawie ręcznych zapisek posła Mularczyka. W jaki sposób te zapiski mogły być dowodem przemawiającym za wykluczeniem? Przecież puszczając wodze fantazji poseł Mularczyk w ciągu dwóch godzin przerwy mógł spłodzić jakiekolwiek notatki. Dlaczego prezes TK zrezygnował z normalnej, wydawałoby się, w tym przypadku procedury polegającej na zażądaniu od IPN źródłowych dokumentów? Decyzja podjęta na podstawie ich lektury byłaby nie obarczona ryzykiem błędu.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego Stępień tak postąpił jest kluczowe dla oceny zachowania Trybunału. Nie wierzę w prosty błąd prezesa. To zbyt doświadczony sędzia żeby nie zdawał sobie sprawy z ryzyka podjęcia decyzji na podstawie tak kruchych przesłanek. Wydaje się , że to co zdecydowało to determinacja wydania wyroku przed 15 maja. Prezes Stępień zdawał sobie sprawę, że odroczenie rozprawy celem wyjaśnienia zarzutów wobec dwóch posłów spowoduje opóźnienie w wydaniu wyroku a tym samym praktycznie uruchomi procedurę lustracyjną.

Skutki tej decyzji są następujące.

Po pierwsze, ma rację poseł Mularczyk , że pośpiech nie służy skomplikowanej materii rozsądzanej sprawy. Przypominam , że SLD zaskarżając ustawę wniosło ponad 40 zastrzeżeń. Ten spory katalog wątpliwości prawnych Trybunał za wszelką cenę chce rozstrzygnąć w ciągu zaledwie 3 dni.

Po drugie, dzisiejsze zachowanie prezesa Stępnia dowodzi upolitycznienia prac Trybunału przy rozpatrywaniu tej sprawy. Trybunał chce wydać orzeczenie przed 15 maja i należy wnioskować,że będzie to orzeczenie niekorzystne dla ustawy. Bo przecież gdyby miało być inaczej TK dałby sobie dłuższy czas na zbadanie przedmiotu sporu.

Niewątpliwie sędziowie TK zdają sobie sprawę, że "uwalenie " ustawy lustracyjnej tak na "żywca" spowoduje upadek autorytetu Trybunału i w konsekwencji inne jego umocowanie w strukturze państwa. A mimo to decydują sie na takie nerwowe , ba wręcz histeryczne ruchy. Ciekawe dlaczego.

Pozostaje jeszcze sprawa wcześniejszych wniosków Mularczyka o wykluczenia sędziów wypowiadających się negatywnie na temat lustracji i ustaw lustracyjnych.Stępień decydując się na wykluczenie tych sędziów stwierdził, że nie dają rękojmi niezależności w rozpatrywaniu tej sprawy. Trzeba pamiętać, że owa niezdolność nie powstała w momencie wydawania decyzji o wykluczeniu a obiektywnie istniała cały czas. Tym samym wykluczeni sędziowie nie powinni glosować poprzedniego dnia w sprawie wykluczenia sędziów negatywnie odnoszących się do idei lustracji. Sąd powinien usunąć wady, które mogły wpłynąć na błędy w podejmowaniu wczorajszej decyzji.

A skoro tak to Mularczyk powinien wnioski ponowić. Niewykluczone zresztą, że jutro przedstawi nowe, interesujące wnioski dowodowe.

 

hits

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka