Gdańszczanin Gdańszczanin
220
BLOG

Uniwersytet Gdański NZS lustracja i anonimowość

Gdańszczanin Gdańszczanin Polityka Obserwuj notkę 26
Mam problem. Mój problem to Uniwersytet Gdański. Miesiąc temu popełniłem kilka wpisów na temat lustracji na UG, ale tak naprawdę wpisy były o atmosferze panującej na tej uczelni. Atmosferze, w której agent SB kieruje wydziałem historii i filologii, rektor jest podejrzewanym o współpracę ze SB a tzw list warszawski (będący głosem za lustracją środowiska akademickiego), pod którym podpisało się kilkuset pracowników naukowych z polskich uczelni podpisała 1 ( słownie: JEDNA) osoba z UG. Pisałem o 100 osobowej Radzie Wydziału, która przy 1 ( słownie: JEDNYM) głosie wstrzymującym się pozostawiła byłego agenta na stanowisku dziekana Wydziału Historycznego. Pisałem też o przedstawicielach Samorządu Studenckiego, którzy w tym głosowaniu jednogłośnie poparli tegoż byłego agenta.

Zastanawiałem się co dzieje się na tej uczelni. Jakie procesy spowodowały, że w gronie kilku tysięcy inteligentnych przecież ludzi, nikt nie zdobył się na odwagę złamania środowiskowej solidarności. Zdumiewające, że gorąca dyskusja, spory, debaty na temat wartości, moralności, autorytetów szerokim łukiem ominęły tę uczelnię. Te same albo podobne refleksje naszły pewnie moich czytelników jeżeli skłoniły ich do wysłania do mnie maili z podziękowaniem za poruszenie tego tematu.

Ponieważ często były to osoby tak jak i ja konspirujące w latach 80 tych właśnie na Uniwersytecie Gdańskim podjąłem próbę skontaktowania ich z uniwersyteckim NZSem, czyli z organizacją, którą tworzyli 20 , 25 lat temu. Wydawało mi się, jak teraz wiem naiwnie, że takie pokoleniowe spotkanie starych i nowych działaczy NZSu, ale także prostych absolwentów zainteresowanych kondycją swojej dawnej uczelni wniesie coś nowego. Kontakt z NZSem wydawał mi się oczywisty.

Niewiele się zastanawiając wysłałem następujący list do zarządu uniwersyteckiego NZS:

„Witam Was,
jestem autorem prawicowego bloga Gdańszczanin (
www.gdanszczanin.blox.pl). Ostatnio popełniłem kilka wpisów na
temat antylustracyjnych działań na UG i agenturalności nauczycieli
akademickich (wpisy od 20 marca do 17 kwietnia). Wpisy spotkały sie
z bardzo żywą reakcją ze strony czytelników. Otrzymałem
kilkadziesiąt maili od osób , które studiowały w latach 80 tych na
naszym/waszym Uniwerku. Generalnie tym ludziom jest wstyd za takie
postawy kadry i części studentów. Szczególnie boli fakt, że nasi
koledzy, którzy zostali na uczelni okazali sie w większości
przypadków koniunkturalistami. Generalnie zauważam chęć tych ludzi
do zaangażowania się w sprawy uczelni. Tym bardziej , że większość
z nich w latach 80 drukowała i kolportowała książki i ulotki,
organizowała spotkania, odczyty itp. Jeżeli bylibyście
zainteresowani jakąś formą współpracy to czekam na odzew :).

gdańszczanin „

a oto odpowiedź, którą otrzymałem:

„Od:

NZS UG Filip Czuchwicki
Data:

2007-05-18 15:56
Do:


adax4@gazeta.pl
Temat:

Re: niwersytet Gdański . Agenci w gronostaja


----- Original Message -----
From: "NZS UG Filip Czuchwicki"
To:
Sent: Friday, May 18, 2007 3:55 PM
Subject: Re: niwersytet Gdański . Agenci w gronostajach


> Witam,
>
> W nawiązaniu do Pana/ Pani anonimu, inforumję iż Niezależne Zrzeszenie
> Studentów Uniwersytetu Gdańskiego jest organizacją apolityczną. W
związku
z
> czym Pana/Pani prośbę pozostawiam bez odpowiedzi.
>
> Z poważaniem,
>
> Filip Czuchwicki
> Przewodniczący NZS UG
> 507160477

Oczywiście biorę pod uwagę, że jedyną przyczyną wysłania takiej odpowiedzi jest fakt, że list pisałem jako osoba anonimowa. Możliwe.Zwracam jednak uwagę, że występowałem jedynie jako osoba inicjująca, pośrednicząca . Osoby, które zwróciłyby sie do NZSu byłyby już realne. Anonimowy listonosz chciał dostarczyć nieanonimową przesyłkę. To wszystko. Podejrzewam jednak, że pies pogrzebany jest gdzie indziej. Otóż wydaje mi się, że najistotniejsze jest stwierdzenie o apolityczności NZS.

Jak się czujecie, zwracam się to tych którzy mieli jakiś związek z UG w latach 80 tych, gdy organizacja w obronie której zawalaliście studia, byliście relegowani organizowaliście strajki, demonstracje, wyjazdy na pogrzeb ks. Popiełuszki, na Papieża, drukowaliście ulotki, kolportowaliście je, staje się organizacją apolityczną? Apolityczną tak bardzo, że wzbrania się przed zabieraniem głosu w najważniejszych sprawach swojego środowiska. Uczy nas były agent? A cóż to szkodzi jeżeli to równy chłop? Na uniwersyteckich korytarzach aż czuć smród strachu przed lustracją ale cóż nam do tego, lepiej się nie wychylać bo zaliczenie, bo egzamin bo w konsekwencji kariera.

Jestem ostatnim, który widziałby NZS jako forpocztę PiSu czy PO na uczelni. Ale brak dyskusji, brak poglądów, serwilizm, uniformizm jest czymś dla mnie niezrozumiałym i po prostu nie do przyjęcia. Uniwersytet Gdański nie może, nie powinien być oblężoną twierdzą gdzie solidarnie ramię w ramię agenci, studenci, działacze samorządowi i członkowie NZSu leją smołę na na głowy tych którzy maja czelność domagać się pluralizmu, swobody głoszenia poglądów, tworzenia przestrzeni do debaty publicznej. A przecież temu powinien służyć uniwersytet, Taka jest jego rola. Wręcz po to go wymyślono.

I jeszcze jedno na koniec . Rak, który toczy UG to oczywista wina sitw akademickich, źle pojętej solidarności, zwykłej małości tzw autorytetów akademickich. To z pewnością też wina państwa, polityków którzy nie potrafili przez kilkanaście lat przywrócić zupełnie oczywistych standardów. Ale jakąś część winy ponosimy też my, którzy dwadzieścia parę lat temu kończąc edukację potraktowaliśmy to jako epizod w swoim życiu. I teraz mamy to co mamy.

hits

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka