LiS
Mówią , że jak Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera. Ciekawe na jakich przesłankach oparli się liderzy LPR i Samoobrony występując z inicjatywą powołania wspólnej partii. I skąd ich szacunki, że nowe ugrupowanie mogłoby otrzymać minimum 15 % poparcia wyborców? Przecież nawet zupełnie pobieżna analiza pokazuje że obie partie mają elektorat rozbieżny. Tak naprawdę, za wyjątkiem bieżącego interesu politycznego i strachu, nic nie łączy postpeerelowskiej próby reaktywowania myśli narodowej ( niezależnie od tego jak ją oceniamy) z nowożytną wersją Jakuba Szeli w surducie. Jak można serio kalkulować, że połączenie obu żywiołów spotęguje poparcie społeczne? Na razie koncepcja przypomina klasycznego samobója. Premier twierdzi, ze powołanie LiSu nie ma znaczenia dla PiSu. Otóż ma. Jeżeli PiS zawarłby z LPR i Samoobroną porozumienie takie jak w wyborach samorządowych to w interesie PiSu jest żeby nie przepadły głosy tych którzy głosowali na partie , które nie przekroczyły progu wyborczego. A w rodzącym się scenariuszu LiS po prostu zmarnuje głosy swoich zwolenników.
O zmienności rzeczy
Wszystko zależy od punktu widzenia. Walka z korupcja, która było potężną bronią PiSu w walce o głosy wyborców ostatnich wyborach, w dzisiejszych realiach może być przyczyną porażki w następnych. Okazuje sie , że zacietrzewienie i wyrachowanie polityczne umożliwia swoiste przekierowanie problemu. Tak jak piętą achillesową III RP była niechęć do zwalczania korupcji tak piętą achillesową IV jest ...zwalczanie korupcji. Okazuje się, że wystarczają życzliwe media i spora porcja przewrotności w szeregach opozycji aby stworzyć zupełnie kłamliwy obraz rzeczywistości. Warto pamiętać o słowach posła Czumy (PO), który mówił na spotkaniu Min. Ziobry z Komisją Spraw Wewnętrznych: prowokacja korupcyjna to narządzie z kanonu dojrzałych demokracji a nie państw totalitarnych.
Co zaś do inicjatywy powołania Komisji Śledczej to wydaje się, że największe zagrożenie niesie ona dla Samoobrony. Ziobro z pewnością potrafi wykorzystać formułę komisji śledczej żeby upublicznić rozmowy z działaczami Samoobrony, pokazać w jaki sposób traktują oni służbę publiczną.. Problem optującej za komisją opozycji i Samoobrony polega na tym, że Kaczyński z przyjemnością pozna aferałów w swoim środowisku i posadzi ich w więzieniu. Dokładnie odwrotnie niż Samoobrona , która władzę traktuje jako możliwość dorabiania do poselskiej pensji. Na ryzyko ukazania tej prawdy Samoobrona się nie poważy bo śledztwo CBA i proces to jak na razie problem dla Leppera. Zaś Komisja Śledcza, upublicznienie zeznań i podsłuchów może być końcem całej budowanej formacji. No chyba że będzie to rozpaczliwa próba odwleczenia egzekucji.
Tak na marginesie. Podobno Lepper gdy zaczynał swoją polityczną karierę był właścicielem trzydziesto kilku hektarowego gospodarstwa. Dzisiaj jest to obszar o powierzchni około 300 ha. Może warto sprawdzić w jaki sposób powstało to rolnicze imperium.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)