Gdańszczanin Gdańszczanin
54
BLOG

Ballada o Januszku Odsłona druga

Gdańszczanin Gdańszczanin Polityka Obserwuj notkę 4
„Rok 1987. Matka Kaczmarka przychodzi do I sekretarza KW PZPR w Gdańsku. Prosi, aby partia zlitowała się nad jej synem. Prymus, absolwent prawa, nie może znaleźć pracy w Trójmieście.

- Nie było egzaminów na aplikację, tylko rozmowa kwalifikacyjna. Zadano mi dwa pytania: czy chcę wstąpić do partii i czy wierzę w Boga - wspomina Kaczmarek. - Na pierwsze odpowiedziałem "nie", na drugie "tak". Kłopot miałem gotowy.
Sekretarz pracy nie załatwił. „
Ballada o Januszku GW

 

„W czasie ostatniego kryzysu rządzącej koalicji mało zauważona została w mediach odkryta przez „Rzeczpospolitą" informacja, że kariera byłego szefa MSW Janusza Kaczmarka w rządzie stworzonym przez PiS była możliwa dzięki kłamstwu, jakiego się dopuścił, wypełniając w kwietniu 2001 r. ankietę personalną. Napisał w niej, że w latach 1987-1989 był kandydatem na członka PZPR. Tymczasem z ankiety, jaką wypełniał w styczniu 1989 r., wynika, że był nie tylko członkiem partii, ale i lektorem Komitetu Miejskiego PZPR w Gdyni. W życiorysie tym Kaczmarek podał też informację o wiele istotniejszą: że odbył szkolenie w Centrum Szkolenia Oficerów Politycznych w Łodzi. „ Piotr Lisiewicz Gazeta Polska

 

Cóż można dodać... Może tylko tyle, ze warto sprawdzić drogę zawodową Kaczmarka i prowadzone czy też nadzorowane przez niego śledztwa. Ciekaw jestem na przykład czy afera Stelli Maris ma jakieś drugie dno bo jakoś nie pasuje mi publicznie okazywana sympatia i życzliwość między prokuratorem Kaczmarkiem a biskupem Gocłowskim. No chyba że ktoś wierzy, że ksiądz biskup nic o praniu pieniędzy nie wiedział.

To na co szczególnie warto zwrócić uwagę to sprawdzić czy protegowani ministra nie trafili przypadkiem do gdańskiego CBA. Zakładam, że jest to możliwe. Jeżeli żródłem przecieku o aferze gruntowej jest Kaczmarek, to można postawić hipotezę , że rolą Kaczmarka było dostarczanie informacji a , kto wie, może wręcz paraliżowanie działań policji . Zresztą rola Kaczmarka jest wtórna. Istotne jest sprawdzenie czy w gdańskim CBA były próby wprowadzenia do służby osób, pośrednio powiązantych z najbogatszymi biznesmenami w Trójmieście. Że co? Że oszołomstwo? Bynajmniej, raczej konsekwetne myślenie. Skoro jeszcze dwa lata temu ważnym obszarem aktywności wielkiego biznesu było szukanie dojścia do służb, kupowanie do stajni emerytowanych sbeków, wysokich funkcjonariuszy policji i MSW to naiwością graniczącą z głupotą byłoby sądzić, że takie próby nie są podejmowane i teraz. Chodzi tu zwłaszcza CBA, która jawi się jako struktura hermetyczna i zdolna do podejmowania zdecydowanych działań. Z punktu widzenia oligarchii wiedza o tym co dzieje się za murami tej instytucji jest warta każdych pieniędzy.

hits

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka