tenże sam Jan Kozłowski:
„Kiedyś przyjąłem chińską delegację, która przyjechała tu w związku z inwestycją Biotonu w ich kraju. Rozmawiałem z nimi i wspierałem Bioton, tak jak wspieram każdą inną pomorską firmę, która ma szansę wejść na zagraniczny rynek"
"Nie ukrywam, że spotykaliśmy się nieraz, ale ja nigdy nie czułem żadnej presji ze strony prezesa Krauze. On nigdy nie naciskał, żeby coś załatwiać." Jan Kozłowski, marszałek województwa, przewodniczący PO na Pomorzu„Ryszard Krauze to wzór biznesowej skuteczności - mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni i doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego ds. samorządów. - Mógłby wybrać każde miejsce na świecie, a został w rodzinnej Gdyni, którą nieustannie wspierał."
„Uderzono w reprezentanta narodowej gospodarki." Jacek Karnowski (PO), prezydent Sopotu
„On nie zapomina o korzeniach i to mu daje szacunek otoczenia. Ale on tego nie wykorzystuje w środowiskach politycznych." Jerzy Jędykiewicz, były baron pomorskiego SLD, partner Krauzego w interesach
Czegoś Państwu brakuje w tych wypowiedziach?
Mi brakuje, wydawałoby się oczywistego stwierdzenia, że jeżeli ktoś kogo nawet szanujemy popełniłby przestępstwo to powinien ponieść tego konsekwencje jak każdy obywatel tego kraju. Proszę zauważyć , że żaden z przepytywanych przez Wyborczą ważnych person trójmiejskiej aglomeracji na takie stwierdzenie się nie odważył. Cóż, ten brak pokazuje że mamy tu do czynienia ze zwykłą sitwą.
Warto też zwrócić uwagę na rozbrajającą szczerość Jana Kozłowskiego w streszczeniu swoich związków z Biotonem i Ryszardem Krauze. Wypada się cieszyć, że marszałek województwa kupił akcje Biotonu. Strach pomyśleć co działoby się gdyby zainwestował, na przykład, w Gazprom. Może wtedy z kolei argumentowałby, że pomaga każdej firmie, która chce wejść na trójmiejski rynek?



Komentarze
Pokaż komentarze (16)