Gdańszczanin Gdańszczanin
48
BLOG

Pomysł PiSu na parlamentarną większość

Gdańszczanin Gdańszczanin Polityka Obserwuj notkę 17

Od kilku tygodni można zauważyć jak ewoluują opinie komentatorów politycznych na temat spodziewanych wyników wyborów. Pamiętacie Państwo? Jeszcze 16 sierpnia Gazeta Wyborcza z triumfem obwieściła, że PO ma szansę rządzić samodzielnie. A dziesięć dni później informowała , że PiS ma najniższe poparcie od wyborów z 2005 roku. Niestety, potem już było tylko gorzej. Stopniowo, powoli zaczęły się pojawiać w mediach komentarze poddające w wątpliwość bezdyskusyjne zwycięstwo Platformy. Publicyści i politycy jak kania dżdżu wyczekujący nowego rozdania nagle zaczęli się orientować, że wymodlone przyspieszone wybory mogą, o ironio, wzmocnić krwawych Kaczorów. W tym momencie drugą linią propagandowego frontu staje się połączenie sił Platformy i Lidu. Następuje nowa fala komentarzy. Publicyści koją swoje skołatane nerwy wizjami rządów ludzi cywilizowanych. Trzeba przecież zawrzeć sojusz aby nie dopuścić do władzy szaleńców

I wszystko byłoby pięknie gdyby nie Kaczyński. Jarosław Kaczyński nie pierwszy raz psuje przyklepane i wydawałoby się nieuchronne scenariusze. Pamięta ktoś jeszcze obściskiwania się Kwaśniewskiego i Michnika i ich nocne, pijackie rajdy po Zatoce Czerwonych Świń? Pamiętacie co wtedy świętowali? To wtedy po raz pierwszy mieli nadzieję na sojusz strony solidarnościowej z postkomunistami. Wtedy się nie udało bo bracia Kaczyńscy zmajstrowali sojusz z ZSL . Nie mniej jednak idea budowania ponad podziałami nadal przyświeca Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i redaktorowi naczelnemu Gazety Wyborczej.

Warto wrócić do wspomnianego już artykułu Gazety Wyborczej i szans na samodzielne rządy PO. Istotą rozważań było szacowanie ilości objętych przez PO mandatów w zależności od procentowego poparci dla reszty partii politycznych. Zakładano, że z poparciem zaledwie 32 % PO jest wstanie objąć prawie 230 mandatów poselskich i powołać swój rząd bez uciekania się do żadnej koalicji. Minęło kilka tygodni i sytuacja zmienia się diametralnie. Teraz to PiS ma około 35 % poparcia w sondażach. Wydaje się, że w sytuacji gdy zarysuje się większa różnica pomiędzy PO a PIS można rozpatrywać scenariusz zawalczenia o większość w przyszłym sejmie.

Temu tak naprawdę służy pomysł debaty Kaczyński kontra Kwaśniewski. Publiczna debata z Szefem a nie z Pomocnikiem spowoduje przelanie części elektoratu z PO do LiDu. Obie partie z z sumą poparcia w granicach 35 – 40 % ale rozkładająca się po połowie uwolnią taką ilość mandatów dla PiSu, która umożliwi samodzielne rządzenie ( zakładam wzrost poparcia dla PIS w okolicach 40%).

Manewr jest tylko pozornie ryzykowny. Nawet w przypadku nieosiągnięcia zakładanego celu PO po wyborach wychodzi osłabiona. Ryzyko sojuszu z LiDem będzie niewielkie z dwóch podstawowych powodów. Powód pierwszy to emocje. Dokładnie te same, które uniemożliwiły powstanie POPISU. Tusk i jego dwór nie będą w stanie podjąć współpracy z LIDem który przejmie 8-10% ich elektoratu. Drugi powód to strach przed secesją niezadowolonych z kampanii i jej wyników członków z partii. W przypadku normalnej partii pominąłbym emocje no ale w końcu mamy tu do czynienia z Platformą.

Dalej już mamy z górki. Osłabiona i sponiewierana Platforma tworzy tak przez wielu wyczekiwany POPIS i przyczynia się do budowy IV RP zapisując się złotymi zgłoskami w nowożytnej historii Polski.....



 Informacja dla trójmiejskich czytelników mojego bloga

Zapraszam wszystkich studentów, pracowników naukowych , absolwentów Uniwersytetu Gdańskiego do odwiedzenia bloga Uniwersytet Gdański Reaktywacja. Wszystkie osoby, które chciałyby się zaangażować w przywrócenie pluralizmu na UG zapraszam do współpracy.

hits

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka