Ostatnia Debata Tusk Kwaśniewski , tak komentowana przez wszystkich publicystów jest ważna z jednego szczególnego powodu. Na naszych oczach następuje proces wyłaniania przywódcy przyszłej formacji centrolewicowej. Odchodzi stary król, rodzi się nowy. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że tym który odziedziczy po Kwaśniewskim miłość mediów, elit, korporacji wcale nie będzie wychowany na kolanach wujka Millera Wojtek Olejniczak. Osobą, w której Środowisko dostrzeże lidera jest Tusk. Sukcesja zwykle odbywa się w boju i bólu, często jest wymuszona, okupiona frustracją zawiedzionej ambicji. Cechą wyjątkową opisywanego przełomu jest spolegliwość ustępującego władcy. To rzadkość w historii. Dotychczasowy król odpina miecz , klęka i oddaje go swojemu władcy. Tusk zwyciężył na lewicy. Odrzucając emocje kampanii wyborczej można przewidywać że konsekwencją wybiegającą poza bieżączkę polityczną będzie dychotomiczny podział na republikanów ( PiS) i demokratów (PO, LID). Dwa lata temu Tusk przegrał z Kaczyńskim wojnę o to która partia jest przedstawicielem prawicy. W poszukiwaniu racji bytu dla PO, Tusk skierował się ku lewej części sceny politycznej i na naszych oczach ją zwasalizował. To czego Tusk potrzebuje teraz do ugruntowania swojej pozycji to zwycięstwo w wyborach. Oczywiście w pierwszej odsłonie chodzi o ambicje, chęć odreagowania porażek sprzed 2 lat. W drugiej odsłonie chodzi o utrzymanie przywództwa w samej PO. Ale odsłona trzecia, najważniejsza konsekwencja zwycięstwa w przeszłych wyborach to objęcie sukcesji po Aleksandrze Kwaśniewskim. Odziedziczenie miłości mediów, ważnych „autorytetów moralnych", wejście na międzynarodowe salony w roli kontynuatora III RP. Po to jest tak naprawdę potrzebne to zwycięstwo.
Oczywiście Tusk jako lider to także interes dla liderów SLD. W ciągu ostatnich 15 lat nie ma nikogo kto wyrósłby na przywódcę, więc lewica się mutuje . Na dzisiaj jej interesem jest wejście w ścisły związek z PO. To zaprocentuje udziałem we władzy, dostępem do urzędów i możliwością robienia interesów w „dobrym towarzystwie".



Komentarze
Pokaż komentarze (4)