8 obserwujących
164 notki
96k odsłon
103 odsłony

Nie da się połączyć wody z ogniem

Wykop Skomentuj1

We wczorajszym Salonie Dziennikarskim prowadzonym w TVP Info przez Karnowskiego jeden z zaproszonych publicystów wygłosił dwa życzenia, które nawet po lekkim namyśle, okazują się być całkowicie sprzeczne.  

Jedno by wybory 10.05 się odbyły i drugie by opozycja już nie krytykowała rządzącego PiSu, a tylko wspierała go w walce z epidemią i jej skutkami.

Nie da się bowiem skoncentrować całkowicie na walce z katastrofą naturalną, gdy trzeba prowadzić kampanię wyborczą i robić to co zazwyczaj się w takiej kampanii robi, czyli krytykować oponentów, przedstawiając swój program. Nie da się także, z drugiej strony, prowadzić kampanii wyborczej, gdy dotarcie do elektoratu jest szalenie utrudnione obostrzeniami epidemiologicznymi albo gdy trzeba udzielić kredytu zaufania rządzącym, oczywistego w sytuacji stanu nadzwyczajnego.

Chyba to rozumie szef Episkopatu arcybiskup Gądecki apelując wczoraj o zawieszenie rywalizacji politycznej. Choć tego nie dodał, należy to rozumieć jako apel o przełożenie wyborów. No bo jak bez tej rywalizacji politycznej przeprowadzić coś, co rozstrzyga o wyniku tej rywalizacji ? Kidawa ma apelować o głosowanie na Dudę i odwrotnie?! To jak organizować mecz piłkarski o mistrzostwo i zakazać uczestnikom treningu czy meczów towarzyskich.

Tutaj ośmieszył się także szanowany skądinąd profesor Domański twierdząc, że już nic nowego nie usłyszymy od opozycyjnych polityków, więc kampania jest niepotrzebna. Skompromitował się, bo wyobraźmy sobie, że w 2015 kampania wyborcza skończyłaby się w lutym ( bo przecież już swój program Andrzej Duda przedstawił już wcześniej ), a potem prezydent Komorowski tylko "pomagał" rządowi Kopacz walczyć ze skutkami np. uderzenia asteroidy!?

Być może Kaczyński zgodzi się na stan nadzwyczajny przed 10.05, ale po upływie kadencji Gersdorf 30.04, tylko i dla PiS i dla Polaków będzie dużo kosztowało to przedłużenie kampanii wyborczej o 25 dni od dzisiaj, bo każdego z tych dni będzie rodakom przypominany fakt jak to rządząca partia fatalnie nas przygotowała do tego co się dzieje  i zdrowotnie i gospodarczo, a makabryczne tło w postaci rosnącej liczby ofiar i zarażonych czy bankrutujących firm oraz zwalnianych pracowników, będzie tylko lepiej utrwalało ten fakt w świadomości elektoratu.

I PiS nie będzie miał moralnego prawa krytykować opozycji za rozliczanie go za przeszłość w ogniu walki z koronawirusem, bo nie zakańcza natychmiast kampanii wyborczej wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego, gdyż sensem kampanii wyborczej jest właśnie m.in. rozliczanie rządzących, by Naród mógł dokonać świadomego wyboru. A bez takiego wyboru nie jest on demokratyczny.

Ponadto może się okazać, że skórka nie warta wyprawki, bo sędziowie SN, UE i połowa Polaków uznają, że de iure kadencja Pierwszej Prezes uległa z mocy prawa przedłużeniu, gdyż nie ogłoszenie przed 30.04 stanu klęski żywiołowej było czynnością pozorną, mającą na celu obejście prawa, bo w takim stanie jesteśmy już teraz de facto od kilkunastu co najmniej dni.

Na dodatek w kwietniu jest spodziewane zawieszenie przez TSUE Izby Dyscyplinarnej SN co spowoduje znaczne osłabienie wpływów obozu rządowego w najważniejszym sądzie polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Tak więc niech partia władzy nie wymawia opozycji, że w tym ciężkim dla Narodu czasie nie współpracuje z nią, skoro na każdym kroku tę współpracę wysadza w powietrze czy to brakiem konsultacji ustaw, czy to odrzucaniem hurtowo poprawek do nich  i  przede wszystkim, nie zakończeniem natychmiast kampanii wyborczej wprowadzeniem stanu klęski żywiołowej!

Niech PiS spróbuje skompensować negatywne oceny przygotowania Polski na czarną godzinę pokazaniem Narodowi jak przezwycięża katastrofę naturalną i kryzys gospodarczy.

P.S. Argument, że Szwajcaria przeprowadzi wybory korespondencyjne w trzech kantonach jest chybiony jako rekomendacja dla Polski, ponieważ ważne sprawy są rozstrzygane tam w drodze referendów,  więc de facto nie wybiera się tam władzy ustawodawczej, ale wykonawczą, natomiast nasz prezydent bierze istotny udział w tworzeniu prawa. A w Bawarii były to wybory samorządowe, ponadto mam przekonanie graniczące z pewnością że do sprawności tamtych państw bardzo daleko obecnej Polsce.

 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale