Paweł Godlewski/FAE
Pod koniec 2011 roku władze irańskie zagroziły, że mogą zamknąć dla żeglugi Cieśninę Ormuz, jeżeli kraje Unii Europejskiej zdecydują się na uchwalenie nowych sankcji wymierzonych w Iran.Sankcje przeciwko Teheranowi nie są czymś nowym, bo już od kilku lat społeczność międzynarodowa karze w ten sposób reżim ajatollahów za prace nad programem atomowym. Wizja zamknięcia cieśniny, przez którą przepływa rocznie ponad 20 proc. światowego transportu ropy naftowej, spowodowała jednak spory niepokój na rynkach międzynarodowych.
Niektórzy analitycy twierdzą, że Iran rozwiązanie siłowe mógłby zastosować w stosunku do krajów Zatoki Perskiej, które podjęłyby współpracę z UE. Miałoby to polegać na atakowaniu infrastruktury naftowej tych krajów, w celu utrudnienia im eksportu surowca. Wydaje się to całkiem możliwe, bo od kiedy na czele irańskiego ministerstwa ds. ropy stanął wywodzący się z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej gen. Rostam Qassemi, współpraca sektora naftowego i struktur siłowych Iranu może wejść w nowe stadium.
Więcej:www.geopolityka.org/analizy/1351-grozba-blokady-ciesniny-ormuz-gambit-czy-blef-iranu


Komentarze
Pokaż komentarze