Łukasz Reszczyński
Terytorium Węgier stanowi zatem naturalny przedsionek tzw. bramy wiedeńskiej, a także przesmyk z zachodu w kierunku Morza Czarnego oraz Bliskiego Wschodu.Wobec powyższego należy podkreślić, iż potencjał geopolityczny państwa węgierskiego jest stosunkowo niewielki, co znajduje odzwierciedlenie w jego pozycji w układzie europejskim, praktycznie marginalnej od prawie stu lat. Przejęcie na Węgrzech sterów władzy przez partię Fidesz w kwietniu 2010 roku zdecydowanie sprzyja odświeżeniu stęchłej pozycji geopolitycznej tego państwa.
Po kilkudziesięciu latach staczania się na margines geopolitycznej otchłani Węgry odzyskują powoli realny potencjał, mogący znacznie wzmocnić ich pozycję zarówno w Europie, a przede wszystkim w regionie środkowo–wschodnim. Rząd Viktora Orbana świadom słabości geopolitycznej kraju, postanowił wzmocnić jedyne, skuteczne w tym względzie narzędzie, jakim pozostaje ogromna rzesza węgierskiej mniejszości w krajach sąsiednich. Nowa konstytucja, w myśl postawy prawicowej, podkreśla i sprzyja wzmacnianiu oraz pielęgnowaniu „węgierskości” i przywiązania do ojczyzny wśród rodaków poza granicami kraju. Ma to także swoje reperkusje wobec konsolidacji wewnętrznej narodu węgierskiego. Oczywiście, można to również postrzegać w kategoriach gry obliczonej na zysk w postaci nowego elektoratu wyborczego prawicy w przyszłości [7]. Z drugiej strony jednak – tylko konsolidacja narodowa Węgrów może pomóc w przezwyciężeniu ekonomicznej zapaści. Istotą w tym względzie jest również dbałość o maksymalną gospodarczą niezależność państwa w stosunku do instytucji pokroju Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Więcej: http://www.geopolityka.org/publikacje/1399-przebudzenie-madziarow


Komentarze
Pokaż komentarze