Jakub Bizoń
Na tle obecnej sytuacji – zarówno w wymiarze gospodarczym, jak i geopolitycznym – w której znajdują się Europa i Stany Zjednoczone, można domniemywać, że trwający 2012 r. będzie okresem „spotkań ostatniej szansy”, a także „rokiem zaciskania pasa”. Prognozy na rok 2013 jawią się już o wiele gorzej...
W lipcu 2012 r. wejdzie w życie embargo na irańską ropę, nałożone wspólnie przez USA i państwa unijne. Problem w tym, że Teheran już dziś zakręca energetyczne kurki m.in. Grecji, dla której takie postępowanie może to okazać się dodatkowym ciosem – jednym z wielu, przekładających się na końcowy nokaut. Równocześnie Iran zawarł porozumienie z Chinami i Indiami, zgodnie z którym zwiększy do nich dostawy nośników energii, a transakcje będę się odbywać w złocie. Nad przebiegiem tego procesu będzie czuwał Bank Turcji. Tym sposobem dwóch największych importerów ropy i jednocześnie kraje o dużych, wciąż rosnących rezerwach złota, dają sygnał innym, co do kierunku, jaką można podążać – kierunku złota, a nie dolara. Jeśli drogę taką obierze więcej państw, może to oznaczać początek końca dolara jako waluty rezerwowej świata i poważny problem dla zwolenników „drukowania” jako sposobu na stymulowanie gospodarki.
Więcej: http://www.geopolityka.org/komentarze/1412-czy-po-roku-smoka-nastapi-rok-chaosu


Komentarze
Pokaż komentarze