Seth Cropsey, Arthur Milikh/ World Affairs Journal
Gwarancja ciągłości wolnego handlu morskiego i ochrona państwa przed wpływami z zewnątrz nie są najważniejsze.To znaczna siła morska podwaja potęgę kraju i to nie dzięki rywalizacji, ale dzięki delikatnemu naciskowi polityków, który wywierany jest za pomocą rozwoju gospodarczego.
Mahan stwierdził, że strategia morska w czasach pokoju opiera się na kilku zasadach. Po pierwsze, zamiast pozwalać rywalom na rozwój floty handlowej wspomagającej transakcje międzynarodowe, potężny kraj powinien to udaremniać ze względu na swoją pozycję na morzu. Poza tym Mahan utrzymywał, że dobrze prosperujący handel morski napędza prawidłowe funkcjonowanie marynarki wojennej, ale nie jest to siła będąca wynikiem zachcianek władcy lub rozkazów w autokratycznym reżimie (jak u cesarza Wilhelma czy w Związku Radzieckim). Ta reguła nie była przestrzegana przez Stany Zjednoczone w ich polityce morskiej w stosunku do Chin, które przez ostatnie lata wzbogaciły się o kilka największych światowych firm zajmujących się przewozem morskim. Stany postawiły na Chiny podczas amerykańskich starć z Moskwą, zaś ci, którzy przyjęli ten zakład (przede wszystkim Henry Kissinger), już nigdy więcej nie zastanawiali się, czy przypadkiem szukając sposobu na zwalczenie jednego zła, nie tworzy się kolejnego.


Komentarze
Pokaż komentarze