dr Gracjan Cimek
W przypadku poznawania Rosji należy odrzucać zachodnie kalki myślowe. Nowego-starego prezydenta, Władimira Putina, zamiast psychoanalitycznych banialuk w stylu samca alfa, lepiej charakteryzują łzy w oczach na przemówieniu po zwycięstwie w ostatnich wyborach; i to niezależnie od sposobu ich pojawienia się.Są one bowiem znakiem jego rosyjskości, a więc przynależności do kultury, która przykłada wagę do wzruszenia, emocjonalności i wrażliwości; wartości, które się ceni i szanuje. Ich pojawienie się u człowieka, który obejmuje najwyższe stanowisko państwowe dla Rosjan świadczy o tym, „że jest to nasz człowiek”, podobnie jak szeroki uśmiech, poklepywanie i zdrobnienia imion w amerykańskocentrycznej kulturze politycznej Zachodu.
Fakty zgromadzone w ostatnim okresie sugerują, że wielobiegunowość to świat nowych jakości. Globalnej roli dolara zagrażają plany grupy BRICS. Do tego okazuje się, że symbole pogrzebane w imię „końca historii” mogą powrócić w nowym przebraniu, a twórca tej idei, Francis Fukuyama dzisiaj już zastanawia się nad przyszłością historii, zadając pytanie czy liberalna demokracja przetrwa, kiedy korporacje unicestwią klasę średnią [8]. Budzi się nawet polska polityka zagraniczna, która poprzez zbliżenie z Pekinem, dokonuje zwrotu w kierunku tzw. wschodzących rynków, wiedząc, że walutom tych państw nie grozi upadek, tak jak walucie EURO. Czy okaże się, że to „kołchoźnik z Mińska”, który dawno już poprzez współpracę z Państwem Środka zapewnił sobie wielosektorowość polityki zagranicznej, stanie się architektem modelu działania dla nowej, pokryzysowej Europy „od Lizbony do Władywostoku”?
Więcej: http://www.geopolityka.org/komentarze/1458-szybkim-krokiem-w-kierunku-swiata-wielobiegunowego


Komentarze
Pokaż komentarze