Info ECAG
Tajwan rozważa zakup czołgów używanych przez Stany Zjednoczone w Iraku i w Afganistanie, w celu odnowienia swoje dotychczasowego, starzejącego się już wojskowego parku maszyn bojowych – jak podaje agencja AFP, cytując m.in. tajwańskie ministerstwo obrony.
Tajwan pozostaje ostrożny w swojej polityce względem Chin, mimo niedawnej poprawy wzajemnych stosunków. Eksperci uważają, że wyspa, którą Pekin wciąż uważa za zbuntowaną prowincję, dąży do zakupu uzbrojenia, by bronić się przed ewentualną agresją ze strony wielkiego sąsiada. W USA czołg M1 Abrams, wszedł do służby w 1980 r. i zastąpił dotychczas używane pojazdy głównie typu M60 i M48.
Tajwan oderwał się od Chin w 1949 r. pod koniec wojny domowej. Jest uznawany tylko przez 23 państwa na świecie. Obecnie armia tajwańska posiada uzbrojenie z wojny okresu, jak czołgi typu M41.
„Sprawa jest do oceny armii. Jakby nie było sprzęt już był trochę używany” – powiedział przedstawiciel tajwańskiego ministerstwa obrony David Io. W związku z potencjalnym zakupem sprzętu istnieje wiele problemów do rozwiązania – m.in. wsparcie logistyczne lub współpraca w ramach utrzymania obecnego systemu czołgów M60.
Tajpej, powołując się na United Daily News, stwierdziło, że część sprzętu przy wycofywaniu się z Afganistanu i Iraku na pewno pozostanie w rękach Afgańczyków i Irakijczyków, ale część może być sprzedana pozostałym sojusznikom USA. W odpowiedzi na pytania postawione w tajwańskim parlamencie wiceminister obrony Tajwanu Chao Shih-Chang powiedział, że armia potrzebuje 200 czołgów. Co ciekawe Waszyngton jest wiodącym dostawcą czołgów na Tajwan pomimo faktu, że swoje działania z powodzeniem łączy z uznaniem dyplomatycznym Chińskiej Republiki Ludowej w 1979 r.
Przeczytaj również:
Tomasz Formicki: Ośmiornica z Kosowa


Komentarze
Pokaż komentarze