Geopolityka.org Geopolityka.org
115
BLOG

Gruziński spór o amnestię

Geopolityka.org Geopolityka.org Polityka Obserwuj notkę 0

Info ECAG

Gruziński prezydent Micheil Saakaszwili zawetował ustawę o amnestii uchwaloną przez gruziński parlament.Jednak jego sprzeciw został odrzucony przez deputowanych.

Prezydentowi nie spodobało się m.in. określenie w ustawie, iż amnestia obejmie 190 więźniów politycznych. – To jest twierdzenie ośmieszające nasz kraj na arenie międzynarodowej i sprowadzania Gruzji do roli Korei Północnej, Birmy, Białoruś  i dyktatury w rodzaju tej wprowadzonej w latach  70. w Afryce przez Idi Amina – obruszył się M. Saakaszwili. Zapowiadana jeszcze w kampanii wyborczej Gruzińskiego Marzenia amnestia ma objąć osoby represjonowane pod rządami Zjednoczonego Ruchu Narodowego za poglądy i działalność opozycyjną.

Prezydent zakwestionował też zapis ustawy pozwalający na zmniejszenie o 1/4 wyroków dla skazanych za najcięższe przestępstwa. Zdaniem Saakaszwilego umożliwi to bowiem „zwalnianie z więzień pedofilów i rosyjskich szpiegów”.

Saakaszwili poszedł na konfrontację z parlamentem, jednak zabiegł ten póki co mu się nie opłacił. Do przełamania veta rząd potrzebował 3/5 składu izby (a więc 89 głosów), tymczasem przeciw zastrzeżeniom prezydenta zagłosowało 91 deputowanych (poparło go jedynie 24, reszta posłów ZRN nie wzięła udziału w głosowaniu). Gruzińskie Marzenie wygrało bitwę, choć Saakaszwili stawia sobie za cel zapewne realizację scenariusza podtrzymywania napięcia i permanentnego krytykowania posłów i rząd, w nadziej na rozpad koalicji wspierającej premiera Bidziny Iwaniszwilego. Pewne nadzieje na rozdźwięki w jej szeregach dał krytykując zbyt szeroką (jego zdaniem) amnestię minister spraw wewnętrznych Irakli Garibaszwili. Zdaniem niektórych obserwatorów jego wstrzemięźliwość może mieć jednak charakter PR-owski i kontrolowany, a służyć jedynie zabezpieczeniu obozu rządowego przed propagandą ZRN podnoszącego rzekomego zasługi prezydenta w walce z przestępczością, które to wysiłki miałby teraz niweczyć premier.

Z kolei B. Iwaniszwili starcia nie unika i wprost zaproponował zmiany konstytucji pozwalające na rozwiązanie parlamentu i przeprowadzenie przedterminowych wyborów nie po sześciu, ale już po 3 miesiącach. - Dostalibyśmy jeszcze więcej głosów niż ostatnio – podkreślił B. Iwaniszwili. – Martwić powinien się zaś ZRN, który miałby kłopot z przekroczeniem pięcioprocentowego progu– wtórowała swemu szefowi minister spraw zagranicznych Maja Pandżikidze. I choć nowa elekcja nie wydaje się póki co realna, a i premier już zapowiedział, że nie weźmie udziału w tegorocznych wyborach prezydenckich – to i tak napięcie polityczne w Gruzji rośnie.

(karo)

Przeczytaj również:

 Konrad Rękas: Ormiański walkower?

Piotr Wołejko: 30 globalnych kryzysów, czyli prognoza na 2013 rok

Marek Magierowski: Co czeka Europę w 2013 roku?

Cezary Tomasz Szyjko: Rosyjska ekoruletka, Warszawa 2012 – bezpłatny ebook

M. Domagała, M. Piskorski, P. J. Sieradzan, M. Szołucha:

Białoruś – model państwa i gospodarki

Warszawa 2012

Na portalu umieszczamy różne komentarze, analizy i materiały dotyczące stosunków międzynarodowych, geopolityki i relacji między mocarstwami.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka