ECAG
Ponad trzy tygodnie po zamordowaniu w meczecie w Damaszku szejka Mohameda Saida Ramadana Al-Boutiego razem z jego 45 studentami zostało opublikowane wideo z nagrania momentu zamachu.Zapis pokazuje eksplozję, po której jeszcze żyjący szejk próbuje podtrzymać nakrycie głowy. Oszołomieni ludzie próbują w chaotyczny sposób pomóc rannemu duchownemu, który jednak po chwili upada i umiera.
Mainstreamowe media podawały, ze wybuch nie był w stanie nikogo zabić, a szejk zmarł wskutek działań tych, którzy próbowali nieść mu pomoc. Na filmie syn szejka Al-Boutiego Tafliq, który również stracił swojego syna w zamachu wypowiedział się o tej zbrodni i o nagraniu wideo.
„Wszyscy ranni opowiedzieli tę samą historię zamachu. Do meczetu wszedł człowiek, i usiadł w samotności. Potem wstał i idąc wysadził się w powietrze. Mój ojciec, po tym, jak został zraniony, przechylił się w prawo, próbował podtrzymać nakrycie głowy. Kiedy rany okazały się zbyt poważne, upadł na lewą stronę”.
„W meczecie nie było żadnej strzelaniny. Mój zamordowany syn zdążył podbiec do dziadka, nie zważając na swoje śmiertelne rany. Z tego powodu później zmarł. Kto podbiegł do mojego ojca, to jego wnuk a mój zamordowany syn, nie żaden morderca jak twierdzą manistreamowe media”[1].
Przypomnijmy, że w wyniku zamachu mającego miejsce 22 marca br. w meczecie w centrum Damaszku, którego dokonał zamachowiec samobójca, zginął słynny muzułmański teolog, szejk Mohamed al-Buti, popierający rząd Syrii, oraz 45 jego studentów.
Tekst został opublikowany w ramach w ramach programu analitycznego Syria 2012.
1. http://www.youtube.com/watch?v=GVlCqE-eVfs&feature=player_embedded#!
Przeczytaj również:
ECAG/TRIO: Polska bliżej centrum czy peryferii?
Marian Szołucha: Finanse publiczne w strefie euro w latach 1999–2009. Wnioski dla Polski
Krzysztof Kawęcki:POLACY NA WILEŃSZCZYŹNIE 1990–2012


Komentarze
Pokaż komentarze