Info ECAG
Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow zwrócił uwagę, że bracia Carnajew, uznani przez Amerykanów za sprawców zamachu w Bostonie wprawdzie pochodzą z jego kraju, jednak przecież przez lata mieszkali i studiowali w Stanach Zjednoczonych.
– Istnieje tendencja na świecie, żeby obwiniać Czeczeńców za całe zło świata, włącznie z tsunami. Ale osoby uczestniczące w tych tragicznych wydarzeniach odebrały edukację i wychowanie w USA. I to być może są tego skutki. A gdyby oceniać dokładniej, to odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy spada na wywiad i kontrwywiad amerykański – zaznaczył R. Kadyrow.
Jednocześnie czeczeński przywódca przekazał Ameryce kondolencje w związku z ostatnimi wydarzenia. Z kolei Rosja – w związku z coraz głośniejszymi teoriami spiskowymi związanymi z wydarzeniami w Bostonie poprosiła władze USA o przedstawienie informacji o przebiegu śledztwa, zwłaszcza w sytuacji, gdyby jakieś jego elementy związane były z obywatelami Federacji.
W świecie poza dominacją USA główne pytanie po zdarzeniach w Bostonie brzmi – kogo teraz napadną „ofiary terroryzmu”? I czemu w sprawę uwikłane zostały osoby z obszaru poostradziego, a dokładniej z tak newralgicznego dla bezpieczeństwa Eurazji (i zwłaszcza Rosji) Kaukazu.
(karo)
Przeczytaj również:
Jacek C. Kamiński:Na kanwie VIII Zjazdu Związku Polaków na Białorusi. Polacy dobrzy i źli?
ECAG/TRIO:Książka o narodach Europy Wschodniej
Marian Szołucha:Finanse publiczne w strefie euro w latach 1999–2009. Wnioski dla Polski
Krzysztof Kawęcki:POLACY NA WILEŃSZCZYŹNIE 1990–2012


Komentarze
Pokaż komentarze (1)