Info ECAG
Amerykańska organizacja pozarządowa Freedom House ocenia, że blisko 1/3 środków, jakie pochłonęła ukraińska część organizacji EURO 2012 – trafiło do kieszeni urzędników w postaci defraudacji i łapówek.
Przy okazji krytyki wydawania funduszy na EURO – S. Cork, nazwała Ukrainę „wielkim wyzwaniem dla praworządności, krajem bez wolności słowa i mediów, zinstytucjonalizowanej ksenofobii, homofobii i antysemityzmu”. Jak szacuje Freedom House – wyliczalna skala ukraińskiej korupcji przy piłkarskich mistrzostwach Europy mogła wynieść nawet 40 miliardów euro.
Ciekawe ile zdefraudowano w Polsce?
(karo)
Przeczytaj również:
Tomasz Otłowski/FAE: Zamach w Bostonie – pierwsze oceny i wnioski
Info ECAG: Szapsugia – nowa republika na Kaukazie?
Marian Szołucha: Finanse publiczne w strefie euro w latach 1999–2009. Wnioski dla Polski
Krzysztof Kawęcki:POLACY NA WILEŃSZCZYŹNIE 1990–2012


Komentarze
Pokaż komentarze (1)