ECAG
Drugiego dnia pobytu z wizytą studyjną w Syrii (11 czerwca) analitycy ECAG, spotkali się z syryjskim premierem dr Wailem al-Halki.Podczas blisko dwugodzinnego spotkania poruszono wiele kluczowych kwestii dotyczących geopolitycznego, politycznego kulturowego i religijnego tła konfliktu.
Szef syryjskiego rządu wielokrotnie podkreślał też nieprawdziwy, jego zdaniem oraz jednostronny obraz syryjskiego państwa oraz samej wojny. W. al-Halki pochwalił jednocześnie syryjskie media państwowe i prywatne za sukcesy w zakresie „pokazywania prawdziwego obrazu wydarzeń”. „Niestety nasz przekaz o konflikcie jest zablokowany, a nasze telewizje ostały wykluczone z przekazu satelitarnego”. Szef syryjskiego rządu przypomniał również w tym kontekście niedawną wypowiedź byłego amerykańskiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Henry’ego Kissingera, wyjaśniające istotę syryjskiego chaosu: „Wkrótce Syria będzie nasza”.
Ponadto w opinii W. al-Halki, kazus Syrii pokazuje, że celem protestów nie były reformy. Wydarzeń w jego kraju nie należy rozpatrywać w perspektywie „arabskiej wiosny”. Jego zdaniem to wojna w jeo kraju to „...spisek, którego celem jest rozbicie syryjskiego państwa”. Powodem tego jest także zagrożenie, jakie tworzy siła armii syryjskiej, „...która może równoważyć armię izraelską”. Innym powodem jest zniszczenie konkurenta w produkcji paliw płynnych, o czym świadczyć mogą ataki (m.in. w Aleppo) na infrastrukturę służącą do produkcji paliw.
Polityk przypomniał także o gotowości syryjskich władz na dialog, nawet z opozycją przebywającą poza terenem syryjskiego państwa. Warunkiem jednak jest porzucenie rozwiązań siłowych i powrót do pokojowej koegzystencji. W. al-Halki podkreślił, że prawie 70% uzbrojonej opozycji, walczącej w Syrii, to radykalni islamiści, takfiryści, którzy przyjechali do Syrii z co najmniej 29 krajów. Minimum 800 z nich pochodzi z krajów europejskich, dziesiątki tysięcy z Afryki i Półwyspu Arabskiego. Do Syrii przybywają również bojownicy z Kaukazu i Azji Środkowej. Jak obecnie ocenia syryjska strona rządowa, w wojnie na terenie Syrii po stronie rebelianckiej walczyk ok. 40-50 tys. najemników.
Dążąc do weryfikacji informacji pochodzących od syryjskiego premiera, analitykom ECAG udało się wczoraj w godzinach wieczornych spotkać i porozmawiać z pojmanymi w Syrii rebeliantami, w tym niedoszłymi zamachowcami-samobójcami. O wnioskach z rozmów z nimi poinformuje czytelników osobny materiał.
Podczas rozmów szef syryjskiego rządu przypomniał również o sukcesach armii w Al-Kusajr, w którym, w momencie szturmu, miało nie być cywilnych mieszkańców, o czym wiedzieć miały również rządy Francji i Wielkiej Brytanii. Poruszono także kwestię przygotowań do operacji tzw. „Północna Burza”, mającej na celu przywrócenie stabilizacji w gospodarczej stolicy Syrii, Aleppo. „Opór Syryjskiej Republiki Arabskiej możliwy jest dzięki dobrej kondycji gospodarczej” – podkreślił premier, dodając, że zachodnie sankcje uderzają nie w polityków, ale w instytucje państwa a przez to w społeczeństwo. „Przed zduszeniem przez sankcje, Syryjską Republikę Arabską ratują specjalne relacje z Iranem, i krajami BRICS” - podkreślił na koniec W. al-Halki.
Przeczytaj również:
Michaił Bakalinski: Ukraina na skrzyżowaniu geopolitycznym
Magdalena Zygmunt: Polska polityka energetyczna czyli gra w POLITICALFICTION
Natalia Rybacka: Najemnicy naszych czasów
Info ECAG: Podwójne obywatelstwo turkmeńsko-rosyjskie
Info ECAG: Wszechrosyjski Front Narodowy zmienia nazwę
ECAG: Spotkanie z arcybiskupem greckokatolickim Musą
ECAG na spotkaniu z wiceszefem syryjskiego MSZ
Jarosław Tomasiewicz: Rewolucja narodowa


Komentarze
Pokaż komentarze