ECAG
W sobotni wieczór 17 sierpnia oddział Sił Obronnych Izraela dokonały rakietowego ataku na terytorium Syrii.Miało to być „dokładnie uderzenie w wybrane cele” donosi portal newsru.co.il, powołując się na źródła wojskowe.
Krótko przed, godziną 19:00 czasu lokalnego, w obszarze Moszaw Keszet (w centralnej części Wzgórz Golan, 5 km od granicy z Syrią) eksplodował pocisk moździerzowy wystrzelony z terytorium Syrii. Eksplozja miała miejsce w przestrzeni niezamieszkałej więc nikt nie został ranny, ale jednostki izraelskie postanowiły dokonać odwetu.
Źródła w izraelskim wojsku poinformowały, że pocisk został wystrzelony z pozycji kontrolowanych przez siły rządowe. Prawdopodobnie jednak pocisk wystrzelili rebelianci w starciach w pobliżu granicy syryjsko-izraelskiej. Walki między uzbrojonymi grupami a wojskami rządowymi toczą się w przygranicznych wioskach: Al-Asba i Al-Rafid. Wybuch w Moszaw Keszet nie był jedynym tego dnia. Wcześnie w centralnej części Wzgórz Golan miała miejsce eksplozja miny. Mimo, że również w tym przypadku nie udało się ustalić, która strona jest za nią odpowiedzialna Izrael postanowił po raz kolejny zaatakować stanowiska syryjskich wojsk rządowych.
Przeczytaj również:
Jarosław Tomasiewicz: Światowa wojna domowa: Egipt
Czżan Jujsin': Interesy Chin, Rosji i USA w Azji Środkowej
Mirosław Sułek: Potęgometria
Jarosław Tomasiewicz: Rewolucja narodowa


Komentarze
Pokaż komentarze