ECAG
Dobrze uzbrojona i wyposażona grupa rebeliantów z syryjskiej opozycji zbrojnej, na czele której stoją amerykańscy komandosi rozpoczęła nową kampanię wojskową, zmierzając w kierunku Damaszku.Taką informację przekazał 22 sierpnia francuski dziennik Le Figaro.
Według gazety, pierwsza grupa 300 rebeliantów, którzy zostali przeszkoleni przez specjalistów z armii USA w Jordanii, przekroczyła granicę syryjską 17 sierpnia (niewyjaśniony „atak chemiczny” miał miejsce 21 sierpnia) by wziąć udziału w działaniach wojennych.
Stany Zjednoczone, które deklarowały wcześniej powstrzymywanie się od udzielania pomocy wojskowej dla opozycyjnych bojowników, obecnie udzielają jej w sposób jawny. Oddziałem mają kierować amerykańscy, izraelscy i jordańscy komandosi.
Druga grupa bojowników, wyposażona w nowoczesną broń i na czele, której również stoją przedstawiciele amerykańskich i jordańskich sił specjalnych przekroczyła granicę syryjsko-jordańską 19 sierpnia. Według Figaro grupa miała rozpocząć „operację, której celem było wymierzenie potężnego ciosu siłom reżimu znajdującym się w stolicy by chronić rodzinę Bashara al-Assada”.
Przeczytaj również:
Adam Gwiazda: Mocarstwowe aspiracje Chin
ECAG: O broni chemicznej w Syrii w TVN CNBC
Artur Kacprzyk/MojeOpinie.pl: Szwecja i Finlandia debatują nad przystąpieniem do NATO
Mirosław Sułek:Potęgometria
Jarosław Tomasiewicz:Rewolucja narodowa
Dariusz Miszewski:Polacy i Czesi na Śląsku Cieszyńskim w latach 1848–1945


Komentarze
Pokaż komentarze (4)