geos
Na polityce się nie znam... więc piszę to co myślę...
3 obserwujących
23 notki
18k odsłon
  192   0

Gra o Europarlament rozpoczęta


Warzecha w Niemczech, czyli o co ta burza ?

Pan Łukasz Warzecha swoim ostatnim artykułem zatytułowanym "Zimna wojna z Niemcami to głupota" wywołał istną burzę w mediach społecznościowych. Auto próbuje wmówić odbiorcom, że PiS jest agresorem, który zupełnie bezsensownie atakuje Niemcy, które są naszym wielkim partnerem handlowym i sojusznikiem który działa w naszym interesie nakładając i utrzymując sankcje wobec Rosji. Należy przy tym zwrócić uwagę na subtelną zmianę przekazu jaka się dokonuje w tym artykule. W trakcie kampanii samorządowej PiS był przedstawiany jako bezwzględny wróg Europy, który dąży do polexitu. To skutecznie  odstraszało część wyborców proeuropejskich od PiS-u. Teraz,  po zakończonych wyborach samorządowych przekaz została złagodzony i mówi się, że PiS tylko werbalnie atakuje Niemcy (a tym samym Europę) w istocie jednak utrzymuje z Niemcami i Europą świetne stosunki handlowe. Taka zmiana narracji jest próbą pokazania bezsensowności sporów, toczonych z Niemcami i Europą. Służy to przede wszystkim wytrąceniu największego oręża PiS-u w wyborach europejskich. Tym orężem jest obrona polskich interesów w UE. Jeśli nowa narracja się przyjmie to wszystko co robi PiS na polu europejskim zostanie sprowadzone do absurdu. 


Bezideowy PiS

Wygrywając wybory parlamentarne w 2015 Prawo i Sprawiedliwość zdominowało narrację poprzez prostą i nośną ideę "Dobrej zmiany". Opozycji zdołała jednak przejąć i odwrócić tę narrację nazywając "Dobrą zmianę "  "dojną zmianą" czy też "złą zmianą". Efekt jest taki, że dziś dominuje narracja opozycji - można ją zamknąć w jednym wyrazie: Konstytucja. Obrona demokracji jest głównym czynnikiem jednoczącym i mobilizującym elektorat opozycji do działania. Takiej jednej klarownej idei zabrakło PiS-owi w wyborach samorządowych. Widać to było wyraźnie na ich plakatach wyborczych upstrzonych mnóstwem sloganów wymieniających zrealizowane przez rząd obietnice. Problem polega na tym, że nikogo nie interesują zrealizowane obietnice. Wyborcy patrzą do przodu i chcą wiedzieć jaka jest oferta na przyszłość - takiej oferty PiS nie zaprezentował. Tym samym nie dał swoim wyborcom argumentów którymi mogliby w prosty sposób odpierać argumenty strony przeciwnej. Ma to ogromne znaczenie w dużych miastach gdzie ludzie częściej niż na prowincji spotykają się i dyskutując wymieniają poglądy przy najróżniejszych okazjach. W takich sytuacjach przewagę ma ten, kto w prostszy i bardziej dobitny sposób potrafi zaprezentować swoje racje. To daje przewagę w dyskusji i pozwala narzucić narrację drugiej stronie. 

Drugim czynnikiem, który daje wyborcom opozycji przewagę nad wyborcami PiS-u jest poczucie wyższości intelektualnej. I to jest czynnik, który najsilniej spaja to środowisko. Jest to jednocześnie ich najbardziej czuły punkt, który PiS powinien bezwzględnie atakować. Celem tych ataków powinno być popsucie dobrego samopoczucia i wysokiego mniemania o sobie zwolenników opozycji. Można to zrobić pokazując im prawdę o nich samych. A prawda jest taka, że głosują na oszustów skazanych prawomocnymi wyrokami, popierają gwałcicieli i erotomanów nie mających szacunku dla kobiet oraz składają swoją przyszłość w ręce tych którzy dopuścili do eksmisji tysięcy ludzi w Warszawie. Trzeba jasno i wyraźnie mówić, że wybieranie takich ludzi to przejaw upadku intelektualnego i moralnego tych, którzy na nich głosują (więcej piszę o tym tutaj: co poszło nie tak ...). Taka narracja budowana w systematyczny, inteligentny i nienachalny sposób pozwoli rozbić (a przynajmniej osłabić) najistotniejsze spoiwo opozycji.


Jak wygrać eurowybory ?

Aby myśleć o sukcesie w wyborach europejskich PiS musi z walki o interesy Polski w Unii uczynić ideą przewodnią/oś narracji w trakcie kampanii do Europarlamentu. Dzięki temu PiS osiągnie dwa cele:

1) zmotywuje wyborców do uczestnictwa w głosowaniu - ludzie chodzą na eurowybory niechętnie bo mają poczucie, że nic od tych wyborów nie zależy. Z drugiej jednak strony sporą część społeczeństwa bardzo wkurza to jak tendencyjnie i niesprawiedliwie Unia traktuje nasz kraj. Do wyborców należy więc dotrzeć z przekazem, że mogą tą sytuację zmienić dając PiS większe poparcie i większą siłę głosu w Europarlamencie. Będzie to czynnik mobilizujący i zachęcający do głosowania.

2) Drugi cel to przedstawienie europosłów PO i Nowoczesnej jako współczesnej targowicy która wspiera ataki i szkalowanie Polski. Taki przekaz zbuduje barierę która będzie odstraszała wyborców od PO i Nowoczesnej.


Co dalej ?

PiS może podjąć realną walkę wyborczą, na którą składają się dwa czynniki: 1) przedstawienie nowych idei które scementują własny elektorat i będą w stanie przyciągnąć nowy 2) blokowanie napływ nowego elektoratu w szeregi opozycji poprzez podkreślanie antypolskich postaw europosłów i całego środowiska PO. Mam jednak obawy, że zamiast walczyć PiS będzie próbował kupować wyborców kolejnymi obietnicami i kolejnymi transferami pieniężnymi. Ta droga zaprowadzi PiS do klęski - słaby wynik w miastach to zapowiedź tej klęski. Co gorsza będzie to też klęska całego kraju który zamiast inwestować w rozwój będzie przejadał środki budżetowe.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka